Już teraz możesz skorzystać z naszej współpracy z serwisem niania.pl i zarejestrować się jako niania lub znaleć opiekę dla swojej pociechy. W serwisie niania.pl w chwili obecnej zarejestrowanych jest ponad 100.000 niań z dostępnymi referencjami oraz profilem osobowym. Wród nich na pewno znajdziesz tę jedynš odpowiedniš dla Twojego super dziecka. Skarbmamy.pl goršco zachęca do korzystania z partnerskiej sieci niania.pl - jest to unikatowy w polskim internecie serwis, skupiajšcy ludzi z pasjš i oddaniem własnej pracy. Miłe nianie już czekajš na kontakt - NIE ZWLEKAJ - podaruj sobie wolny wieczór już dzisiaj, zanim kto podbierze najlepszš i najtańszš nianię z Twojej okolicy. Serwis niania.pl to idealne miejsce dla osób poszukujšcych odpowiedzialnej opiekunki, która zaopiekuje się dzieckiem. Portal niania.pl jest łatwy w obsłudze, w katalogu znajduje się ponad 100 tys. zarejestrowanych opiekunek z dowiadczeniem, które możesz wyszukiwać za darmo. Stworzylimy również obiektywny ranking niań m.in. na podstawie sprawdzonych referencji, który ma na celu ułatwienie Ci dokonania wyboru godnej zaufania opiekunki. Portal niania.pl pomaga również opiekunkom znaleć satysfakcjonujšcš pracę. Możesz zaoszczędzić czas i pienišdze, korzystajšc z serwisu niania.pl. Szukanie profesjonalnej opieki dla twojego dziecka stanie się łatwiejsze.
Ciąża to piękny stan, który budzi wiele emocji i pozytywnych uczuć, lecz zarazem rodzi niekończące się dylematy i pytania, jakie zadaje sobie przyszła mama. Całe 9 miesięcy organizm kobiety zmienia się, dzieje się w nim coś nadzwyczajnego, zadziwiającego, dla wielu z nas wręcz zdumiewającego. Zanim nowy człowiek przyjdzie nam świat przed nim długa droga rozwoju w brzuchu mamy, który w porównaniu ze światem jest nad wyraz spokojnym i pełnym dobrodziejstw miejscem. Po narodzinach zaczyna się inne życie dla naszego malucha, gdyż noworodek musi nabyć nowych umiejętności,które pozwolą mu zaadaptować się do otoczenia. Ten przystosowawczy proces wymaga nie tylko pracy bobasa i używania prze niego wszystkich zmysłów, lecz także cierpliwości, pomocy i opieki rodziców. Fot. autor artykułuCiąża dla kobiety to swojego rodzaju rewolucja, gdyż od momentu poczęcia wszystko zaczyna zmieniać się w jej organizmie. Mam tu na myśli nie tylko zmiany fizyczne, lecz także te zachodzące w sferze psychiki i patrzenia na pewne sprawy. To co kiedyś było dla niej nie do przyjęcia, zaczyna stawać się normą, gdyż swojego maluszka jest w stanie znieść i zaakceptować wiele, aby tylko mu nie zaszkodzić i zapewnić jak najlepsze warunki do rozwoju. Dlatego też wiele kobiet, które wcześniej nie wyobrażały sobie poranka bez filiżanki kawy i papierosa, zamieniają swoje zwyczaje, zastępując to na szklankę mleka i marchewkę. Z pozoru wydaje się trudne, jednak instynkt macierzyński niesie pomoc i sile aby przezwyciężyć w sobie tego rodzaju pokusy. Jak powszechnie wiadomo ciąża to nie choroba, dlatego jeżeli rozwija sie ona prawidłowo zaleca się aby przyszła mama żyła normalnym trybem, rzecz jasna rezygnując z substancji, które mogą zaszkodzić maluchowi. Warto także pamiętać iż aktywność fizyczna w ciągu tych miesięcy jest jak najbardziej wskazana, co świetnie wpływa na samopoczucie i wygląd fizyczny kobiety jak i rozwój maluszka. Większa ilość tlenu, poprawa krążenia, rozładowanie napięcia to tylko niektóre zalety ruchu ciężarne. Obecnie wiele klubów fitness oferuje specjalne zajęcia aerobowe dla przyszłych mama, dostosowane do ich stanu, prowadzana przez specjalistów z tego zakresu. Formą aktywności fizycznej może być także szkoła rodzenia, gdzie kobiety bardzo często udają sie razem ze swoim partnerem. Taka szkoła rodzenia to nie tylko przygotowanie do porodu, lecz także oswajanie się ze swoi stanem, relax, miła atmosfera i przede wszystkim dobra zabawa, co z pewnością nasz maluszek też odczuje. Jak już zostało wspomniane w pierwszej części artykułu ciąża to stan, który budzi wiele pytań i niekończących się dylematów. Wielu rodziców zastanawia się co czuje nasz dzidziuś, co słyszy, czy odbiera jakieś bodźce ze świata zewnętrznego.Odpowiedź jest prosta, naturalnie, że tak. W brzuchu mamy nie panuje cisza, dzięki temu zmysł słuchu maluszka jest przez cały czas stymulowany i to już mniej więcej od 20. tygodnia ciąży, kiedy ośrodek nerwowy, odpowiadający za słuch, budzi się do życia. Bobas słyszy dźwięki dobiegające z twojego organizmu takie jak bicie serca, szum krwi, twój oddech... ale też odgłosy ze świata zewnętrznego, przytłumione przez wody płodowe. Dlatego też tak wiele obecnie poświecą się uwagi, na fakt jakim jest mówienie do dziecka. Jeszcze jakiś czas temu większość osób stwierdziło by zapewne, że to głupie mówić do brzucha kobiety, jednak dziś nie wydaje się to wcale takie bezsensowne. Głos matki brzmi dla maluszka inaczej niż pozostałe dźwięki, bardzo dobrze gdy ton głosu jest ciepły i spokojny. Z pewnością bobas czuje, że do niego mówimy, gdyż staje się wtedy bardziej aktywne ruchowo – fikanie i kopnięcia to jego odpowiedzi, które czasem wydają się już bardzo wymowne. Ciąża zatem to stan, w którym kobieta powinna cieszyć się takim z pozoru małymi oznakami komunikacji między nią, a dzieckiem, gdyż to zacieśnia więź, pogłębia instynkt macierzyński, a także przysparza wiele radości i pozytywnych emocji, co w ciągu tych wydawać by się mogło niekończących się 9 miesięcy stanowi bardzo istotną kwestię. Ciąża każdej kobiety jest inna, dlatego przyszłe mamy powinny o tym pamiętać aby oszczędzić sobie stresów i niepotrzebnych wątpliwości. Należy takaż unikać prób porównywania jej do innych, gdyż zazwyczaj nie przynosi to pozytywnych efektów, tylko budzi jeszcze więcej wątpliwości i dylematów, Wiadomo, że organizm każdej kobiety funkcjonuje inaczej, dlatego też te 9 miesięcy będzie mieć odmienny przebieg. Złe samopoczucie w pierwszym trymestrze u jednej kobiety, wcale nie oznacza, ze coś złego dzieje się z jej maluszkiem, a mogą to być naturalne reakcje organizmu na ten nietypowy stan. Interpretacja zmieniającej się wagi to także indywidualna kwestia, zależna od predyspozycji, wcześniejszej sylwetki, genów czy metabolizmu przyszłej mamy. Niektóre kobiety nie tyją w ogóle i tylko pozazdrościć, ich brzuszek jest tylko wypukły, a resztą pozostaje praktycznie bez większych zmian. Inne wzdychają patrząc na nie zazdrością, jednak jak już zostało wypomniane to od nas nie zależy. Recz jasna ciąża to okres kiedy można sobie pozwolić na spełnianie różnych zachcianek, co daje wiele przyjemności, jednak należy pamiętać że w tym przypadku warto także zachować umiar. Zbyt puszysta przyszła mama to nie tylko problemy podczas porodu, słaba kondycja, puchnące nogi lecz także mniejszy komfort dla znajdującego sie w brzuchu malucha. Specjaliści zalecają zatem aby jeść to na ma się ochotę jednak starać się aby ciąża nie przysłoniła nam zdrowego rozsądku i może zamienić następną paczkę chipsów na jakiś owoc lub jogurt, co z pewnością wyjdzie na zdrowie nie tylko nam ale także naszemu bobasowi.
Często zastanawiamy się czy nasze problemy w poczęciu potomka są spowodowane chorobą, czy może tylko to zwykły pech lub nieodpowiednia chwila. W większości przypadków niepłodność spowodowana jest chorobami genetycznymi, ogólnoustrojowymi lub wadami anatomicznymi układu rozrodczego, które stanowią przyczynę niepłodności kobiety i mężczyzny. Ale zanim wykonamy badania i otrzymamy wyniki, które skonsultujemy ze swoim lekarzem, to przestańmy się zastanawiać i zacznijmy działać, zaufajmy naturze i poprawmy swoje oraz swojego partnera libido i dzięki diecie oraz odpowiedniemu stylowi życia zwiększmy swoje szanse na poczęcie dziecka. Dr. Keith-Thomas Ayoob twierdzi, że odpowiednie dobranie diety, w szczególności diety na poprawę przepływania krwi przez wszystkie naczynia krwionośne, znacznie zwiększy płodność mężczyzny, natomiast dieta kobiety powinna być wzbogacona o potrawy mięsne aby dostarczać do organizmu odpowiednie składniki i poprawić płodność.Co jeść na poprawę płodności?Przede wszystkim najważniejsze w naszej diecie jest to, aby nie zabrakło w niej witaminy E zwanej „witaminą płodności”, której niedobór zmniejsza wydzielinę hormonu gonadotropowego, co przyczynia się do zwyrodnienia plemników u mężczyzn, natomiast u kobiet może prowadzić do poronień i obumierania płodu. A więc codzienne posiłki wzbogaćmy o szpinak, natkę pietruszki, sałatę, oleje roślinne, orzechy laskowe, żółtka jaj. I dzięki tym produktom nie tylko uzupełnimy w organizmie niedobory witaminy E, ale także poprawimy swoje libido oraz wspomożemy nasz organizm w walce ze stresem, którego nadmiar ma bardzo duży wpływ na spadek naszego libido. W walce ze stresem pomoże nam również uzupełnienie witaminy C w naszym organizmie. Głównym źródłem witaminy C są porzeczki, truskawki, maliny, pomarańcze, kiwi oraz warzywa kapuściane takie jak: kapusta czerwona i biała, kalafior. A jeżeli do tych warzyw i owoców dodamy jeszcze brokuły, nasiona roślin strączkowych i wątrobę to wzbogacimy naszą dietę o bardzo cenny kwas foliowy, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu krwiotwórczego, czyli doskonale wpływa u kobiety i mężczyzny na dotlenienie tkanek oraz w znacznym stopniu poprawia objętość i ruchliwość męskich plemników.Dla przyszłej mamy ważne jest aby uzupełniała w swoim organizmie żelazo, które wydzielane jest z organizmu w bardzo dużej ilości z krwią menstruacyjną. Niedobory tego pierwiastka mogą prowadzić do osłabienia, niedokrwistości, zmniejszenia odporności organizmu oraz w dużym stopniu na nieprawidłowe funkcjonowanie komórki jajowej i zarodka. Najlepiej przyswajalne żelazo znajduje się w produktach zwierzęcych takich jak: czerwone mięso, wątroba czy też ryby. Badania jednak wykazały, że kobiety są dobrze chronione przed niepłodnością owulacyjną poprzez żelazo które zawarte jest w suszonych morelach oraz w warzywach takich jak: buraki czy korzeń pietruszki.Dla przyszłego taty ważne jest aby swoją dietę uzupełnił o cynk, który znacząco wpływa na poprawę funkcjonowania narządów płciowych. Niedobory cynku znacząco zmniejszają testosteron i objętość męskiego nasienia. Aby jednak uniknąć niedoboru żelaza należy spożywać mleko i jogurty, które oprócz cynku, zawierają również wysoki poziom wapna i potasu, a te związki znacznie zmniejszają ciśnienie krwi i pomagają jej swobodnie przepływać. Żelazo znajdziemy również w nasiona roślin strączkowych, mięsie, jajach, pestkach dyni oraz w produktach zbożowych z pełnego przemiału takich jak np. pieczywo razowe.Jaki tryb życia prowadzić?Przyszli rodzice powinni prowadzić zdrowy tryb życia, który da im zdrowie i lepsze samopoczucie. W organizmie zaczną lepiej funkcjonować narządy wewnętrzne i zewnętrzne, co się wiąże z lepszą przemianą materii i spadkiem masy ciała, ładniejszym wyglądem i uśmiechem na twarzy oraz ze wzrostem chęci współżycia czyli ze wzrostem libido.Pamiętajmy, że nie wystarczy tylko połknąć tabletki multiwitaminowe, ale trzeba koniecznie uzupełniać dietę o naturalne witaminy i minerały, zadbać o ruch na świeżym powietrzu. Najważniejsze aby na co dzień unikać ciągłego siedzenia przy biurku, palenia papierosów, picia alkoholu, picia kawy, stresu oraz negatywnych emocji. Zamiast tych wszystkich niezdrowych używek i nawyków wybierzmy ruch, ale taki który sprawi nam przyjemność i dzięki któremu będziemy się dobrze bawić. Trening powinien być krótki i prosty, ale systematyczny i prawidłowo skonstruowany (rozgrzewka, ćwiczenia intensywne, ćwiczenia oddechowe):RozgrzewkaWykonujemy trucht na samym początku ćwiczeń przez przynajmniej 5 min, aby przyzwyczaić nasze płuca do dostarczenia większej ilości tlenu. Przez następne 5 min rozgrzejmy swoje stawy zaczynając od głowy a kończąc na stopach. Dzięki temu unikniemy nieprzyjemnych kontuzji.Intensywne ćwiczeniaCodziennie mogą być inne ale muszą być takie, które sprawią nam przyjemność np. 30 min tańca, skakania na skakance, 20 min biegania lub szybkiego maszerowania, gra w koszykówkę. Mogą to być również zajęcia które są związane z codziennymi obowiązkami tj. grabienie liści, odśnieżanie, koszenie trawnika, mycie podłogi, mycie okien a nawet ręczne mycie samochodu.Ćwiczenia oddechoweZakończmy swoje ćwiczenia poprzez odpowiednie oddychanie. Nalepie wykonywać takie ćwiczenie w pozycji leżącej na plecach z dłońmi położonymi na piersiach. Robimy głęboki wdech, odliczamy do trzech i robimy wydech. Ćwiczenie powtarzamy 10 razy.Po takim dniu pozostaje nam relaksująca kąpiel oraz odpoczynek w ramionach najbliższej nam osoby.
Ludzie od najdawniejszych czasów świętują rozpoczęcie nowego raku, ale dopiero w XIX wieku rozpoczęto organizowanie zabaw sylwestrowych na których jadło się i tańczyło. Z czasem do tańców dołączono zwyczaje sylwestrowe. W Hiszpanii o północy zjada się jedno winogrona z każdym uderzeniem zegara, w Danii o północy zeskakuje się z krzesła a w Polsce wkłada się do kieszeni pieniądze, zakłada buty, ubranie i otwiera się szampana – oczywiście z wystrzałem. Jedynym zwyczajem który łączy cały świat jest zwyczaj strzelania sztucznych ogni. Niebo błyszczy tysiącami kolorów a Wszyscy ludzie składają sobie życzenia zdrowia, szczęścia i pieniędzy.Fot. KaStuśZanim jednak rozpoczniemy zabawę sylwestrową to musimy się do niej odpowiednio przygotować.Makijaż sylwestrowyNa zabawę sylwestrową w tym roku należy przygotować makijaż w którym przede wszystkim podkreślimy oczy żywymi kolorami, brokatem lub perełkami.Odrobina brokatowego żelu w wewnętrznych kącikach oczu rozjaśni i rozpromieni Twoje oczy, a rysując kreski na górnej powiece dodasz im kociego i zalotnego wyglądu. Pamiętaj jednak, że jeżeli malujesz swoje rzęsy złotym lub srebrnym tuszem to na powieki użyj pastelowych kolorów aby nie przesadzić z błyszczeniem.W tym roku usta grają drugoplanową rolę więc pokryj je szminką z satynowym połyskiem (konturówka nie będzie Ci potrzebna). Fryzura sylwestrowaNajważniejsze w uczesaniu jest to abyśmy się czuły swobodnie i wygodnie, aby fryzura pasowała do naszej kreacji. Zawsze modne są loki, koki, końskie ogony a nawet gładkie uczesania a odrobina lakieru z brokatem daje piorunujący efekt i przyciąga wzrok.Kreacja sylwestrowaNa całym świecie moda sylwestrowa zmienia się co roku, jedyne co nie zmienia się od wielu lat to „mała czarna” która zawsze pasuje do wszystkiego i do wszystkich.W tym roku obowiązującym kolorem na balu sylwestrowym jest kolor czerwony oraz jego odcienie, oraz kolor srebrny i amarantowy. Materiał z którego powinna być wykonana suknia sylwestrowa to błyszcząca satyna.Dodatki sylwestroweKreacja, makijaż, fryzura to jeszcze nie wszystko. Aby dopełnić wygląd dopasujmy do swojego stroju mini torebkę i buty na wysokim obcasie – pamiętaj, że torebka i buty powinny do siebie pasować kolorem i stylem oraz biżuterię. Hitem w tym roku jest biżuteria złota w jasnożółtym odcieniu z drobnymi kryształkami lub perłami.Teraz już wiemy w jaki sposób wszystkich olśnić swoim wyglądem. Pozostaje nam jedynie zdobyć dobry nastrój i tutaj mamy dla Was coś na poprawę humoru.Do baru wpada odrobinę podchmielony facet, zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło:- Szczęśliwego Nowego Roku!- Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa Pan wszystkim życzenia noworoczne?- O rany! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wścieknie.Jeszcze nigdy nie wracałem tak późno z przyjęcia sylwestrowego....Ten oraz wiele innych kawałów znajdziesz u nas w dziale rozrywka ZAPRASZAMY
Cytologia jest badaniem przesiewowym w kierunku wykrycia raka szyjki macicy. Pierwsza cytologia powinna być wykonana najpóźniej w 25 roku życia każdej kobiety, natomiast jeżeli młoda kobieta zaczyna współżycie powinna poddać się badaniu jak najwcześniej.Jak wygląda badanie?Badanie wykonuje lekarz ginekolog poprzez wprowadzenie do pochwy wziernik a następnie małą trójzębną szczoteczkę pobiera próbki złuszczonego nabłonka szyjki macicy wraz ze śluzem. Kiedy wykonać badanie?Badaniu cytologicznemu kobieta powinna się poddawać przynajmniej raz w roku. Takie badanie nie powinno być wykonywane cztery dni po miesiączce oraz cztery dni przed miesiączką.Jak się przygotować do badania?Na trzy dni przed wykonaniem badania nie powinno się stosować leków dopochwowych, powstrzymać się przed współżyciem seksualnym oraz w szczególności zadbać o higienę miejsc intymnych.Wynik badania cytologicznegoWynik dzielimy na pięć grup klasyfikacji:Grupa I - występują wyłącznie prawidłowe komórki nabłonka płaskiego i gruczołowego – WYNIK PRAWIDŁOWYGrupa II - występują komórki które są obecne w grupie I ale również komórki zapalne oraz nie występują komórki nieprawidłowe (brak komórek przedrakowych) – WYNIK NIEPODEJRZANYGrupa III - występują komórki nieprawidłowe zwane inaczej dysplastyczne i mogą przekształcić się w nowotwór – WYNIK PODEJRZANYGrupa IV - występują komórki atypowe które informują o istnieniu raka przedinwazyjnego (występuje tylko w nabłonku). Taki nowotwór wcześnie wykryty jest wyleczalny – WYNIK RAK PRZEDINWAZYJNYGrupa V - nastąpiło wykrycie zmian złośliwych czyli raka inwazyjnego. Jeżeli komórki rakowe są nieliczne i zdecydujesz się na jak najszybsze leczenie to są bardzo duże szanse na uratowanie życia – WYNIK RAK INWAZYJNY
Wielkimi krokami zbliżają się Wigilia, ale zanim nastanie ten magiczny dzień to jest przed nami dzień 06 grudnia zwany Mikołajkami i w którym zawsze jest pełno niespodzianek. W tym dniu każdy dorosły znajdując mały upominek w bucie czy pod poduszką może bezkarnie poczuć się jak dziecko.Nie zapomnijmy więc o drobnym upominku dla naszych domowników.Fot. KaStuśNie zapomnijmy o zasadachW dzień Mikołajek nikt nie może być ominięty przez małego Mikołajka więc nie zapomnijmy:wspomnieć dyskretnie w domu, że zbliża się Mikołaj i pewnie zostawi każdemu mały upominekprzypomnieć każdemu, że aby upominek był pozostawiony przez Mikołaja to np. buty muszą być czyste bo inaczej Mikołaj nie zostawi w nich niespodziankiże każdy powinien być grzeczny aby przyszedł do niego Mikołaj z drobnym upominkiemKiedy włożyć upominek?Mały Mikołaj przychodzi zawsze z 5 na 6 grudnia – wystarczy wcześniej się upewnić że domownicy już smacznie śpią i nikt nie przyłapie nas na podrzucaniu podarków.Co na prezent?Chyba każdy z nas ma zawsze problem z wymyśleniem prezentu. Redakcja serwisu SkarbMamy.pl postanowiła przybyć z pomocą.Dla Ukochanejlizak w kształci sercamydełko z Twoim imieniem, które sam możesz wyskrobaćpodkoszulek lub kubek z Waszym wspólnym zdjęciemDla Ukochanegobreloczek do kluczy z Twoim zdjęciemmała paczuszka ze świątecznymi mikołajkowymi ciasteczkamikrawat w reniferyDla przyszłej Mamypodkoszulek ciążowy z nadrukowanym małym mikołajemkubek ze zdjęciem z USGpłyta z muzyką relaksującąDla przyszłego Tatymały budzik z napisem „czas karmienia tatusiu”kubek ze zdjęciem przyszłej mamybreloczek z czujnikiem na głos (aby ułatwić odszukania kluczy w dniu porodu)Dla Dzieckaczekoladowy mikołajdługopis z mikołajemkoszulka z ulubionym bohateremDla BabciWasze zdjęcie w ramcepłyta z muzyką „z tamtych lat”paczka aromatycznej, rozgrzewającej herbatyDla Dziadkabreloczek do kluczy z np. babci zdjęciemciepły szalik lub rękawiczkiciepłe skarpetyDla Rodzeństwaczekoladowy mikołajpaczka świątecznych ciasteczekkubek ze śmiesznym napisem
Ból głowy jest dolegliwością która towarzyszy człowiekowi „od wieków”. Najczęściej występuje u kobiet i w większości przypadków nie jest groźny ale bardzo uciążliwy. Często sięgamy do apteczki po proszki przeciwbólowe, które pomagają nam na krótką chwilę lub nie zwalczają bólu. Spacer i sen nie pomagają a ból nadal się utrzymuje. Nie chcemy brać kolejnej tabletki bo wiemy, że jest to niezdrowe i może nam zaszkodzić np. za żołądek. Stajemy się bezsilni. Po jakimś czasie ból głowy ustępuje a my zaczynamy się zastanawiać czy jest inny, zdrowszy sposób na zwalczenie bólu aby w przyszłości już tak nie cierpieć?Fot. KaStuśNa początek musimy znaleźć przyczynę występowania bólu głowy. Częste przyczyny bólu głowy:StresBezsennośćGłód (Stosowanie diety odchudzającej)ZmęczenieHałasBrzydki zapachGdy już znajdziemy przyczynę występowania bólu głowy to postarajmy się ją wyeliminować. Jeżeli jednak to nie pomaga, zastosujmy „domowe sposoby” zanim sięgniemy po tabletkę przeciwbólową.„Domowe sposoby” na ból głowyCiepła kąpiel która wpływa rozluźniająco. Relaks, piękny zapach, ciepło, światło świecy dobrze wpływają na nasz organizm, poprawiają humor, ułatwiają nam zasypianie. Dodajmy do wody kilka kropli olejku lawendowego lub olejku z melisy, zapalmy świeczkę na krawędzi wanny i rozluźnijmy się.Gorące danie, najlepiej nasze ulubione, może spowodować zniknięcie bólu i poczucie głodu. Spożywając posiłek nie spieszmy się. Delektujmy się smakiem i zapachem. Humor ulegnie poprawie, żołądek przestanie dopominać się o jedzenie a ból zniknie.Gorzka czekolada, czekolada do picia lub czekolada z orzechami uzupełni w naszym organizmie niedobory magnezu oraz zmniejszy napięcie spowodowane zdenerwowaniem, doda energii, poprawi humor, ułatwi nam zasypianie.Sen często łagodzi ból i według naszych babć jest zdrowym lekiem na wszystko. Aby łatwiej nam się zasypiało to wetrzyjmy w swoje ciało balsam o zapachu lawendowym, nie myślmy o niczym, odprężmy się i spokojnie zaśnijmy.Świeże powietrze może spowodować ulgę lub nawet zaniknięcie bólu głowy jeżeli np. wywietrzymy pokój w którym przebywamy. Często duchota lub nieprzyjemny zapach powoduje złe samopoczucie i ból. Otwórzmy okno, wyjdźmy z pokoju na krótki spacer, wypijmy ciepłą herbatę i poczujmy jak humor powraca a ból głowy zanika.Jeżeli ból nie ustaje proponujemy zastosować ćwiczenia relaksacyjne opracowane przez dr Harry’ego C. Ehrmantrouta:Szybkie ruchy brwiami – unoszenie i opuszczanieSzybkie unoszenie i opuszczanie każdej brwi oddzielnieZaciskanie powiek i szybkie ich otwieranieKilkukrotne marszczenie nosaNaprzemienne ruchy dolną szczęką (żuchwą) z otwartymi ustamiSzerokie, ale powolne otwieranie i zamykanie ustGrymas całej twarzyZamykanie i otwieranie każdego oka oddzielnie z jednoczesnym napinaniem jednej strony twarzyLeki przeciwbóloweWszystkie sposoby zawiodły i głowa nadal boli. W takiej sytuacji warto spróbować mniej zdrowego ale może bardziej skutecznego sposobu jakim jest zażycie tabletki przeciwbólowej. Pamiętajmy jednak o wcześniejszym zapoznaniu się z ulotką aby uniknąć niepożądanych efektów ubocznych i nie przedawkować leku.Kiedy do lekarza?Należy natychmiast skontaktować się z lekarzem jeżeli ból głowy występuje:u kobiety ciężarnej – powracający ból głowyu dziecka które nie skończyło jeszcze 5-go roku życiau osoby starszej – po ukończeniu 50-go roku życiapo wysiłku fizycznympo urazie głowypo raz pierwszy w życiu bardzo silny z dodatkowymi objawami np. wymiotami
Wybierasz się na Chrzest Św. do pierwszego dziecka swojej siostry ?Już jutro Komunia Św. masz prezent, kwiaty ..... Idziesz na ślub ? Zostałeś poproszony na świadka tej uroczystości ? Stoisz już w ubraniu przed wyjściem na tą jedyną wyjątkową dla kogoś imprezę ale nie wiesz co napisać na bileciku przy kwiatach ?Fot. KaStuśSerwis skarbmamy.pl przychodzi z pomocą. Od dnia dzisiejszego uruchamiamy kącik poetycki, gdzie znajdziesz życzenia, aforyzmy, powiedzonka, przysłowia i wiele wiele innych przydatnych tekstów. Nowa funkcjonalność przypomni wam w obsłudze serwisowe forum. Wszystkie teksty są pogrupowane według rodzaju i okoliczności. Zapraszamy wszystkich zarejestrowanych użytkowników do uzupełniania bazy przydatnych tekstów okolicznościowych. Nowa funkcjonalność jest dostępna w menu Rozrywka - Baza Tekstów.
Grypa A/H1N1 jest wirusem grypy H1N1 typu A, do którego zalicza się również wirusy tzw. hiszpanki. Wirusy H1N1 powodują łagodną grypę ludzką oraz wiele rodzajów wirusów grypy występujących u świń i ptaków. Błedne jest przypisywanie nazewnictwa H1N1 w odniesieniu tylko do odmiany grypy zwanej "świńską grypą". H1N1 to określenie grupy wirusów, których poszczególne odmiany odpowiadają za różne choroby w tym również powszechne ludzkie grypy sezonowe. Aby ustrzec się przed wystąpieniem wirusa w organizmie należy zachować szczególne wzorową higienę osobistą oraz unikać dużych zbiorowisk ludzkich.Jak podaje Główny Inspektorat Sanitarny, należy zachować szczególne środki ostrożności, gdy udajemy się do krajów, w których stwierdzono przypadki zakażeń wirusem grypy typu A/H1N1 u ludzi. Gdy wyjeżdżamy za granicę prywatnie, czy służbowo pamiętajmy, że musimy stosować się do wszelkich zaleceń miejscowej służby zdrowia oraz ściśle przestrzegać reżimu sanitarnego. W przypadku wystąpienia w okresie 7 dni od powrotu do kraju objawów chorobowych (np. podwyższona temperatura ciała, osłabienie, kaszel, brak apetytu, katar, ból gardła) pamiętajmy, aby niezwłocznie udać się do lekarza, najbliższego szpitala zakaźnego lub innej placówki leczniczej i poinformować o historii podróży. Zgodnie z informacjami Światowej Organizacji Zdrowia WHO główna droga przenoszenia się wirusa grypy A/H1N1 to droga kropelkowa. Oznacza to, że wirus przenosi się przede wszystkim poprzez kontakt bezpośredni, podczas mówienia, kichania, kaszlu. Poza organizmem człowieka żyje zaledwie kilku minut. Aby przeciwdziałać zakażeniom wirusowym, powinniśmy: unikać bliskiego kontaktu z osobami, które wykazują objawy grypopodobne (jeśli to możliwe – zachowajmy dystans około 1 metra). Kiedy sami jesteśmy chorzy, zachowujmy odpowiednią odległość od innych osób, tak aby chronić je przed zachorowaniem. pozostać w domu i natychmiast skontaktować się z lekarzem, jeśli wystąpią u nas objawy grypopodobne (np. podwyższona temperatura ciała, osłabienie, kaszel, brak apetytu, katar, ból gardła), przykrywać usta i nos chusteczką podczas kaszlu i kichania, myć bardzo często ręce wodą z mydłem, szczególnie po opuszczeniu środków komunikacji publicznej, sklepów, itp.,unikajmy dotykania ust i oczu rękoma, gdyż tą drogą rozprzestrzeniają się bakterie,unikać przebywania w zatłoczonych pomieszczeniach,często wietrzyć pomieszczenia, prowadzić zdrowy styl życia (wypoczynek, właściwe odżywanie, aktywność fizyczna) Pamiętajmy też, że podróżując po Europie warto wcześniej, na wypadek konieczności skorzystania z placówek medycznych, zaopatrzyć się w EKUZ. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego jest dokumentem uprawniającym do korzystania ze świadczeń zdrowotnych podczas pobytu w innych państwach członkowskich Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) i Szwajcarii. Tam, gdzie karta nie obowiązuje - wszystkim przezornym przypominamy o możliwości prywatnego wykupienia ubezpieczenia Kosztów Leczenia. Uwaga, jeśli wróciliśmy z urlopu lub podróży służbowej i źle się czujemy skontaktujmy się natychmiast z lekarzem i poinformujmy osoby z którymi mięliśmy (mamy) kontakt.
Za oknem rozpościera swoje uroki jesień. Z dnia na dzień coraz ciemniej gdy wstajemy i coraz ciemniej gdy kładziemy się spać. W powietrzu coraz więcej chłodu i wilgoci z opadłych liści i bez przerwy pada. Taki krajobraz nie dodaje nam życiowej energii. Na przykładzie otaczającej nas natury Uświadamiamy sobie fakt przemijania. Wydaje się nam, że jesteśmy coraz starsi, mamy mniej siły i po prostu kładziemy się na kanapie ..... Fot. KaStuśW takich okolicznościach trzeba przezwyciężyć wszelkie przeszkody i zacząć robić coś budującego. Na zasadzie kontrastu w odniesieniu do "burzonej" zieleni wznieśmy nowe fundamenty - budowli gdzie schronimy się w długie wieczory. Razem z dziećmi lub ze współmałżonkiem wymyślmy zajęcie dla całej rodziny. Redakcja Skarbmamy.pl oddaje w dniu dzisiejszym do Waszej dyspozycji albumy zdjęciowe, gdzie każdy zarejestrowany użytkownik portalu ma możliwość umieszczania swoich zdjęć i segregowania ich w albumach. Mamy nadzieję, że choć część długich zimowych wieczorów spędzicie razem z nami. Każdy album posiada możliwość ustawienia dostępu zewnętrznego dla innych użytkowników. Dzięki temu autor może korzystać z nowych funkcjonalności we własnym gronie swoich przyjaciół. Każde zdjęcie ma możliwość dodawania komentarzy. Mamy nadzieję, że nowa funkcjonalność przypadnie Wam do gustu . Aby skorzystać z foto albumu należy użyć menu STREFA oraz Foto-Album - następnie należy dodać album (albumy) a w nich zdjęcia.
Każda przyszła mama ma problem w założeniu swojej ulubionej biżuterii z powodu napuchniętych dłoni. Pierścionki, bransoletki stają się zbyt ciasne a kolczyki nie pasują do „nowej” bardziej zaokrąglonej twarzy.Często w takiej sytuacji kobieta w ciąży odkłada swoją ulubioną biżuterię do szkatułki, przestaje nosić jakiekolwiek ozdoby. Ale czy tak musi być? Nie. Przecież każda kobieta, także kobieta w ciąży, może sama zrobić sobie biżuterię, która będzie wyjątkowa i nie powtarzalna. Wystarczy tylko trochę czasu, chęci oraz odpowiednich materiałów do wykonania np. kolczyków.Jak zrobić biżuterię?Materiały do własnoręcznego wykonania biżuterii dostępne są w sklepach z materiałami rozwijającymi kreatywność np.? „zrób to sam”. Najłatwiejsze do wykonania są kolczyki które każda kobieta może dopasować do swojego wyglądu twarzy oraz koloru oczu lub ubioru.Materiały potrzebne do wykonania kolczyków to:Haczyki do kolczykówSzpilki do kolczykówKoraliki – mogą być różnej wielkości i o różnym kolorzeNarzędzia – szczypce i kleszcze do cięcia tzw. "cientki”Wykonanie kolczykówNa szpilkę nawlekamy koraliki a następnie agrafkę.Po nawleczeniu na samym końcu szpilki szczypcami robimy kółeczko z pętelką (tak aby koraliki i haczyk nie zsuwały się ze szpilki)Nadmiar szpili przycinamy szczypcami.Gotowe!Fot. KaStuśLepiej zrobić biżuterię czy kupić w sklepie?Nie każda kobieta ma cierpliwość, czas czy wyobraźnię aby zrobić samodzielnie kolczyki. Ale i dla takich Pań mamy rozwiązanie – wystarczy wybrać się do najbliższego sklepu z biżuterią lub skorzystać z możliwości zakupu biżuterii przez Internet np. w sklepie Amelly.plPo wybraniu odpowiedniej biżuterii kobieta czuje się piękniejsza i weselsza.
Na jednym z forów internetowym, gdzie młode mamy, dzielą się, swoimi doświadczeniami, z tego radosnego okresu ich życia, jedna z nich, żaliła się, że spodziewając się dziecka, trafiła do szpitala na podtrzymanie ciąży i zdziwiona była, że miała niski poziom magnezu. Sądziła bowiem, że jej sposób odżywiania był racjonalny, bo kierowała się programem edukacyjnym, jaki opracowany został przez firmę produkującą wodę źródlaną, ale nie wiedziała, że służył on do zakamuflowanego reklamowania ich produktu. Nie zdawała sobie nieszczęsna z tego sprawy, że padła ofiarą reklamy i nawadniała swój organizm zwykłą wodą, a reklamowaną jako najlepszą i zlecaną dla kobiet w tym ważnym okresie ich życia. Być może, gdyby wiedziała, że pijąc systematycznie wodę mineralną zawierającą odpowiednią ilość magnezu, mogłaby uzupełniać potrzeby swojego organizmu na ten biopierwiastek, nie doprowadzając do zagrożenia prawidłowego przebiegu ciąży, ale niestety, nie dość, że nie uzupełniała potrzebnej puli tego ważnego składnika mineralnego, to jeszcze pijąc zwykłą wodę, wypłukiwała go ze swojego organizmu. Firmy produkujące wody butelkowane, świadome skuteczności kampanii reklamowych, przeznaczają duże pieniądze na toczącą się rywalizację, by jak najlepiej wyeksponować własne produkty i w oryginalny sposób przekonać klientów do niezwykłości zwykłej wody. Jeszcze niedawno wystarczyło w tym celu stworzyć atrakcyjną etykietę, dobre hasło reklamowe, a teraz nowym często stosowanym sposobem, jest opisywanie przez producentów znaczenia dla organizmu człowieka składników mineralnych, sugerując przy tym, że ich woda, jest w nie bogata, pomimo że niejednokrotnie, praktycznie jest ich pozbawiona. Dziś o niezwykłości wody producenci przekonują często poprzez podkreślanie pochodzenia jej z rejonu jakiegoś parku krajobrazowego lub obszaru geologicznego stosując przy tym teksty w stylu: Kropla po kropli krąży ona setki lat pomiędzy pokładami margli i wapieni, które nasycając ją minerałami..., mimo że te wody źródlane zawierają niskie ilości składników mineralnych, które nie są wystarczającym źródłem ważnych dla organizmu biopierwiastków.Obecnie bardzo popularne stało się również uczestnictwo firm w życiu społecznym, wspieranie wydarzeń kulturalnych, zajęć edukacyjnych dla dzieci i młodzieży. Dzięki temu, firmy mają się czym chwalić w prasie i na swoich stronach internetowych, bo swoimi produktami – za bardzo nie mogą. Najgorsze w tym jest to, że duża część z tego typu reklam jest kierowana, do przyszłych mam. Przykładowo: producent pewnej wody źródlanej w swojej reklamie pokazując brzuszek kobiety w ciąży przekonuje do picia najlepszej wody, sugerując, że jest to oczywiście jego woda, bo ma rekomendacje Instytutu Matki i Dziecka. Jest to oczywiście manipulacja, bo Instytut ten rekomenduje tę wodę do przygotowywania posiłków dla niemowląt, kiedy jeszcze nie można im zakłócać procesów trawiennych dodatkowymi składnikami poza tymi, które znajdują się w mleku matki, a nie dla kobiet w ciąży. Nowym sposobem na przyciągnięcie klienta, a konkretnie kobiet w ciąży, jest tworzenie różnego rodzaju akcji i programów edukacyjnych, które pośrednio mają wpływać na wybór konkretnej wody danego producenta. Przykładem jest firma rozlewająca wodę źródlaną znanej marki, która chcąc przyczyniać się do edukacji przyszłych rodziców w zakresie zdrowego stylu życia i właściwych nawyków żywieniowych oraz profilaktyki zdrowotnej wśród kobiet w ciąży i młodych matek prowadzi program, w którym ekspert radzi, że: Źródlana woda jest symbolem zdrowia i ..... dlatego zaleca się włączenie jej do diety na każdym etapie rozwoju naszego malucha, również w życiu płodowym. Nie jest to jedyny przykład na wykorzystywania zdrowia matek i ich dzieci do nieuczciwej reklamy. Niestety również w prasie czytamy często takie bezsensowne zalecenia jak np. W ciąży zwiększa się objętość krwi, dlatego masz teraz większe pragnienie. Możesz wybrać soki owocowe i warzywne, ale przede wszystkim pij niegazowaną wodę źródlaną, która najlepiej nawadnia organizm.” Wskutek takiej edukacji młoda mama, o której była mowa na początku, często trafia do szpitala nawet w trzecim miesiącu na podtrzymanie ciąży, po czym musi przyjmować spore dawki magnezu, aby uzupełnić jego niedobory w organizmie. Być może, gdyby wiedziała, iż pijąc dziennie litr wody mineralnej zawierającej około 100 mg magnezu, mogłaby uzupełnić niedobory tego pierwiastka w swoim organizmie i nie doszłoby do zagrożenia prawidłowego przebiegu ciąży. Literatura medyczna podaje, że przeciętny człowiek powinien dostarczać organizmowi około 300 mg magnezu dziennie, a kobiety w ciąży 350 do 400mg. Dlatego właśnie w takim błogosławionym stanie należy pić wody mineralne z dużą ilością magnezu. Podobnie kobiety karmiące powinny pić wodę mineralną z duża zawartością biopierwiastków, bo ich mleko jest dla niemowlęcia nośnikiem tych potrzebnych dla prawidłowego rozwoju składników mineralnych. W Wielkiej Brytanii funkcjonują kliniki, do których zgłaszają się pary rodzicielskie, aby zbadać poziom różnych biopierwiastków w organizmie i tam zarówno przyszła matka, jak i ojciec otrzymują wskazówki, jak powinni uzupełnić ich braki, i to oboje! Szkoda, że w swych akcjach edukacyjnych producenci wód jakoś to pomijają. Ciekawe, dlaczego?... Ach! Przecież nie. Kiepsko by się sprzedawała zwykła woda....Eleonora Duda
Zapraszamy rodziców i dzieci na inaugurację ogólnopolskiej kampanii „Mamo, tato, wolę wodę!”. Start 5 września br., w sobotę, o godz. 11.00 w Centrum Handlowym Złote Tarasy. Uznani eksperci Instytutu Matki i Dziecka oraz Instytutu Żywności i Żywienia odpowiedzą na pytania dotyczące kształtowania zdrowych nawyków żywieniowych oraz roli wody w diecie dziecka. Czeka też wiele atrakcji – zajęcia edukacyjne, warsztaty taneczne i wokalne oraz liczne konkursy i zabawy. Imprezę poprowadzą Paulina i Maciej Kurzajewscy.Wraz z nowym rokiem szkolnym rozpoczynamy kampanię „Mamo, tato, wolę wodę!”. Celem programu jest kształtowanie nawyku codziennego picia wody wśród rodziców i dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym. 5 września br., w godzinach od 11.00 do 18.00, czekamy na rodziców wraz z pociechami na I piętrze Centrum Handlowego Złote Tarasy w Warszawie. Razem z Pauliną i Maciejem Kurzajewskimi, gospodarzami eventu, zainaugurujemy kampanię „Mamo, tato, wolę wodę!”.Porady ekspertów dla rodzicówW trakcie imprezy nasi prowadzący będą rozmawiać z ekspertami Instytutu Żywności i Żywienia, Instytutu Matki i Dziecka oraz pedagogiem i psychologiem dziecięcym na temat roli wody w diecie dziecka. Specjaliści wyjaśnią rodzicom m. in. dlaczego woda jest ważna dla zdrowia ich pociech, jak zapobiegać nadwadze i otyłości wśród najmłodszych oraz jak zachęcać maluchy do picia wody. W trakcie imprezy eksperci ds. żywienia będą udzielać indywidualnych konsultacji – rozwiewać wątpliwości i odpowiadać na pytania rodziców. Nauka i świetna zabawa dla dzieciDla dzieci przygotowaliśmy liczne zajęcia edukacyjne i animacje. Podczas Akademii Zdrojka, dowiedzą się one wszystkiego o roli wody w życiu człowieka, roślin i zwierząt. Towarzyszyć im będzie maskotka kampanii – sympatyczny wodny ludzik Zdrojek. Dzieci będą też mogły wziąć udział w warsztatach tanecznych „Czwarty Żywioł w High School Musical”, warsztatach wokalnych. Na wszystkich czekają również liczne konkursy z atrakcyjnymi nagrodami. Rodziców z najmłodszymi pociechami zapraszamy do odwiedzenia sklepu Smyk. Tam organizowane będą zabawy z udziałem animatora przeznaczone dla maluchów w wieku od 2 do 4 lat.Tego dnia do Złotych Tarasów zaprosiliśmy także znanych rodziców z dziećmi i wielkich sportowców. Podzielą się z nami swoimi doświadczeniami wychowawczymi i odpowiedzą na pytania dotyczące kształtowania u dziecka zdrowych nawyków już od najmłodszych lat.O programie „Mamo, tato, wolę wodę!”Kampania „Mamo, tato, wolę wodę!” zostanie przeprowadzona w 40 miastach w Polsce i obejmie swym zasięgiem 110 tys. przedszkolaków i 165 tys. dzieci w wieku od 7 - 9 lat. Na specjalnych zajęciach dzieci będą mogły poznać zasady zdrowego odżywiania, dowiedzieć się więcej o właściwościach wody, jej pochodzeniu, zastosowaniu i o tym, jak ją oszczędzać. Materiały edukacyjne, które będą wykorzystane podczas zajęć, zostały opracowywane przez specjalistów (m.in. z zakresu żywienia, psychologów, pedagogów, fizyka i ekologa) i pozytywnie zaopiniowane przez Ministerstwo Edukacji Narodowej.Organizatorem programu „Mamo, tato, wolę wodę!” jest firma Żywiec Zdrój S.A. Kampanię wspiera merytorycznie Instytut Żywności i Żywienia oraz Instytut Matki i Dziecka. Patronat honorowy nad programem objęło Ministerstwo Zdrowia, natomiast patronat medialny stacja TVP2. Akcję wspiera także sieć sklepów Smyk, a imprezę inauguracyjną - Złote Tarasy.
Kampania edukacyjna na rzecz picia wodyWe wrześniu br. ruszy ogólnopolska kampania edukacyjna „Mamo, Tato, wolę wodę!”, której celem jest podkreślenie roli wody w codziennej diecie dziecka oraz kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych wśród najmłodszych. Organizatorem akcji jest Żywiec Zdrój S.A. Patronat merytoryczny nad programem objęły Instytut Żywności i Żywienia oraz Instytut Matki i Dziecka, a patronat honorowy – Ministerstwo Zdrowia.Rodzice starają się zapewnić swoim dzieciom wszystko to, co według nich jest najlepsze – inwestują w ich edukację, dbają o ich schludny wygląd, pokazują im świat. Niestety w natłoku codziennych obowiązków często zapominają, że rodzina jest też idealnym miejscem nauki prozdrowotnego stylu życia, że kształtowanie prawidłowych nawyków żywieniowych to również inwestycja – w zdrowie dzieci, to szansa na zapobieganie wielu chorobom, w tym coraz powszechniejszej nadwadze i otyłości.Dlaczego warto kształtować prawidłowe nawyki żywieniowe?- Szacuje się, że słodzone napoje i soki stanowią 20% dziennej dawki energetycznej. Oznacza to, że 1/5 spożywanych kalorii pochodzi nie z pożywienia, a z napojów. Dotyczy to szczególnie dzieci szkolnych – słodkie napoje są głównym źródłem cukru i zbędnych kalorii w ich diecie. Taki nawyk wiąże się z 60% większym ryzykiem rozwoju otyłości, gdyż są to kalorie w formie płynnej – łatwo dostępnej i przyswajalnej. Gdyby udało się ten nawyk zmienić, miałoby to znaczący wpływ na stan zdrowia polskich dzieci – mówi Agnieszka Tokarek-Nowicka, Dyrektor ds. Badań i Rozwoju oraz Komunikacji Zewnętrznej w Żywiec Zdrój S.A. – Dlatego też postanowiliśmy aktywnie włączyć się w kształtowanie właściwych nawyków żywieniowych naszych dzieci poprzez ogólnopolską kampanię edukacyjną „Mamo, Tato, wolę wodę!”.Komu dedykowany jest program?Program powstał z myślą o dzieciach w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym oraz ich rodzicach. Jego nadrzędnym celem jest zachęcenie dzieci do picia wody i uczenie prawidłowych nawyków żywieniowych od najmłodszych lat, bowiem zdrowy styl życia, w tym aktywność fizyczna i racjonalne odżywianie, ma kluczowe znaczenie dla prawidłowego rozwoju dziecka i właściwego przebiegu procesu nauczania.Dlaczego warto pić wodę?To, że woda jest niezbędna do życia wiedzą wszyscy, pomimo to ciągle zapominają, iż odpowiednia ilość wody jest podstawowym elementem zbilansowanej diety. Woda jest konieczna do tego, aby organizm mógł właściwie funkcjonować – to jego główny składnik, rozpuszczalnik i nośnik substancji odżywczych, który reguluje temperaturę ciała, ciśnienie tętnicze, usuwa szkodliwe produkty przemiany materii i wzmaga naturalne procesy odpornościowe. Dobry stan zdrowia dziecka i jego prawidłowy rozwój wymagają zapewnienia właściwego bilansu płynów ustrojowych. Bilans ten polega na zachowaniu właściwej równowagi między ilością spożywanej i wydalanej z organizmu wody. Czysta woda to najbardziej naturalny, a tym samym najzdrowszy płyn dla dzieci.- Woda w żywieniu dziecka powinna być najważniejszym płynem z uwagi na jej fizjologiczne działanie. Prawidłowe żywienie to nie tylko regularne spożywanie w ciągu dnia 4-5 posiłków przez dziecko, ale także właściwy dobór produktów i potraw oraz zabezpieczenie odpowiedniej podaży płynów, w tym wody – mówi dr hab. n. med. Halina Weker z Zakładu Żywienia Instytutu Matki i Dziecka.Wszystko o wodzie w szkole i przedszkolu– Należy dbać o odpowiednie nawodnienie organizmu dziecka. Najlepiej postawić butelkę z wodą w zasięgu jego rąk. Niech pije wodę zamiast słodzonych napojów – woda nie zawiera cukru i pustych kalorii, co jest szczególnie ważne w dobie rosnących problemów z próchnicą, nadwagą i otyłością wśród najmłodszych – tłumaczy Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia. – Warto przyzwyczajać dziecko, aby pragnienie zaspokajało wodą. Zadbajmy, aby jej regularne spożywanie stało się nawykiem wszystkich domowników – dodaje.Popularyzacja wśród dzieci picia wody o właściwej jakości zdrowotnej to przede wszystkim „misja” dla rodziców, ale także zadanie dla placówek edukacyjnych. Środowisko przedszkolne i szkolne jest niezmiernie ważnym miejscem kształtowania właściwych postaw i nawyków, dlatego w ramach projektu zaplanowano przeprowadzenie cyklu lekcji w 1100 przedszkolach i 1100 szkołach w 40 miastach w Polsce. Ich założeniem jest zwiększenie wiedzy dzieci, na temat zasad prawidłowego żywienia oraz wpływu wody na życie i zdrowie człowieka. Informacje o wodzie oraz zdrowym stylu życia dzieci zdobywać będą w towarzystwie Zdrojka – sympatycznego wodnego ludzika. Razem z nim odkryją skąd pochodzi woda, poznają jej właściwości i zastosowanie.- Warto pokazywać wodę w wielu aspektach, ciekawym kontekście, mówić o tym, jakie znaczenie ma dla nas i otaczającego świata. Woda jest ciekawa, daje wiele możliwości, ma wiele zastosowań. Woda to także radość i zabawa, dlatego też edukacja najmłodszych powinna być z nią połączona. Dzieci bardzo lubią bawić się wodą – nie tylko nad morzem czy jeziorem, ale również w domu. Mogłyby bez końca siedzieć w kąpieli w wannie czy godzinami przelewać wodę z jednego naczynia do drugiego. Zabawy te mają aspekt relaksujący i edukacyjny – pomagają poznać pojęcie objętości, związek pojemności naczynia z jego wielkością i kształtem – mówi Anna Kosk, doświadczony pedagog, psycholog i dyrektor Przedszkola Integracyjnego nr 247 na warszawskim Żoliborzu. – Zachęcajmy dzieci do picia wody poprzez dobry przykład i zabawę, to najskuteczniejsze sposoby – dodaje.Woda to podstawa życia i zdrowej diety. To również radość i zabawa. Realizując program „Mamo, Tato, wolę wodę!”, chcemy, by najmłodsi zrozumieli, że woda jest niezbędna, by ją polubili i zaczęli traktować jako najlepszy dla nich napój – zdrowy i atrakcyjny.W akcję, której organizatorem jest Żywiec Zdrój S.A., włączyło się wiele uznanych instytucji. Patronat honorowy nad akcją edukacyjną w szkołach i przedszkolach objęło Ministerstwo Zdrowia, a patronat merytoryczny Instytut Żywności i Żywienia oraz Instytut Matki i Dziecka. Materiały edukacyjne kampanii uzyskały pozytywną opinię rzeczoznawców Ministerstwa Edukacji Narodowej. W program zaangażowała się również TVP 2, która objęła patronat medialny nad projektem. Akcję wspierają także sieć sklepów Smyk.
Niejedna przyszła mama niepokoi się, czy objętość jej wód płodowych jest prawidłowa. Norma jest dość szeroka. To, że się w niej nie mieścisz, nie musi oznaczać problemów.Objętość płynu owodniowego zmienia się w trakcie ciąży. Na początku jest go bardzo niewiele – w sam raz tyle, by otoczyć maleństwo. Gdy zaczyna się trzeci miesiąc, wystarcza 5–10 ml, czyli pojemność przeciętnej strzykawki lekarskiej. Z czasem, systematycznie, wód przybywa. W trzecim trymestrze ciąży powinno go być nie mniej niż 100 mililitrów i nie więcej niż 2 litry. O tym, ile masz wód, możesz dowiedzieć się na badaniu USG.Zdarza się (mniej więcej u jednej kobiety na sto), że płynu owodniowego jest za mało lub za dużo. W pierwszym przypadku mówi się o małowodziu, w drugim – o wielowodziu. W obu sytuacjach trzeba ustalić, dlaczego tak się dzieje. Może to być sygnał poważnych problemów, ale bywa i tak, że nieprawidłowa ilość wód nie wiąże się z żadnym zagrożeniem. Każda ciąża jest inna i nie wszystko można zmieścić w ogólnych normach. Jednak bez sprawdzenia nie wiadomo, jak jest w twoim przypadku.WielowodzieNadmiar wód płodowych może być spowodowany m.in. cukrzycą lub chorobą nerek u przyszłej mamy, a także kłopotami z połykaniem u maleństwa, związanymi z wadami układu nerwowego lub przewodu pokarmowego. Częściej pojawia się w ciążach mnogich i gdy występuje konflikt serologiczny.Wielowodzie może prowadzić do powikłań w trakcie porodu (np. nieprawidłowego wstawiania się główki, wypadnięcia pępowiny, osłabionej czynności skurczowej macicy z powodu nadmiernego jej rozciągnięcia), a także nieprawidłowego kurczenia się macicy po porodzie, co grozi krwotokiem. Dlatego twoja ciąża i poród wymagają staranniejszej opieki ze strony położnika.Konieczne są częstsze wizyty lekarskie i badania, w tym USG. Dalsze postępowanie uzależnione jest od szybkości i wielkości przyrostu wód płodowych.Jeżeli tempo to jest bardzo szybkie, można przeprowadzić tzw. amnioredukcję, która polega na punkcji pęcherza płodowego i powolnym odpuszczeniu nadmiaru płynu.Wielowodzie o umiarkowanym nasileniu zazwyczaj nie wymaga interwencji i możliwe jest leczenie zachowawcze. Zaleca się prowadzenie oszczędzającego trybu życia, obserwację powiększania się brzucha i ewentualnych innych objawów. Gdy jednak nastąpi zauważalny przyrost brzucha w ciągu kilku dni wraz z uczuciem rozpierania, ucisku czy bólu, niezwłocznie zgłoś się do lekarza. To może być ostre wielowodzie, które stanowi poważne zagrożenie dla dalszego przebiegu ciąży, a nawet dla życia twojego i dziecka. Wówczas konieczne jest leczenie szpitalne i zazwyczaj wspomniana już amnioredukcja. Przeprowadzona na czas, zmniejsza ryzyko utraty dziecka o kilkadziesiąt procent.MałowodzieNajczęściej występuje w ostatnim trymestrze ciąży. Średnio co czwarty przypadek małowodzia jest spowodowany odpływaniem wód płodowych. Dlatego po stwierdzeniu małej ilości płynu owodniowego pierwszą rzeczą, którą musi zrobić lekarz, to wykluczyć jego odpływanie. Inne częste przyczyny to wady dróg moczowych dziecka, nadciśnienie tętnicze u mamy i przenoszenie ciąży.Ustalenie, dlaczego wód jest za mało, bywa trudne, gdyż obraz USG w przypadku małowodzia jest niewyraźny. Dlatego czasem stosuje się tzw. amnioinfuzję, czyli uzupełnienie wód przez powłoki brzuszne (w znieczuleniu miejscowym). To ważny zabieg. Lekarz może po nim lepiej ocenić stan dziecka, a zarazem malcowi od razu przybywa potrzebnego płynu.Dowiedziono, że nawet wtedy, gdy małowodzie nie jest spowodowane poważnymi powikłaniami, samo w sobie może prowadzić np. do niedorozwoju płuc u dziecka. Uzupełnienie płynu znacznie zmniejsza to ryzyko.Możliwe, że po rozpoznaniu małowodzia lekarz zaleci, by twoją ciążę prowadziła specjalistyczna placówka. To dobre rozwiązanie. Dzieci z ciąż, w których wystąpiło małowodzie, często rodzą się znacznie mniejsze od rówieśników i wymagają staranniejszego nadzoru neonatologicznego. Zatem szpital, w którym dzidziuś ma przyjść na świat, powinien dysponować doświadczonym personelem i dobrym sprzętem nie tylko z zakresu położnictwa, ale i opieki nad niemowlęciem.Przedwczesne odpływanie wód płodowychWspółczesne położnictwo i perinatologia stara się działać w taki sposób, aby uratować dziecko, któremu przydarzyło się nieszczęście przedwczesnego urodzenia, zapoczątkowanego odchodzeniem wód płodowych. Sprawa nie jest jednak prosta. Mówi się o możliwości uzupełnienia płynu owodniowego. Te wszystkie metody były i są stosowane, aczkolwiek w badaniach naukowych okazało się, że niestety, uzupełnianie płynu owodniowego nie przynosi takich rezultatów, jakich się spodziewaliśmy, nie spełnia nadziei, jakie wiązaliśmy z tą metodą. Okazało się, że ten sposób postępowania nie przyczynił się do istnego wzrostu, przeżywalności płodów i noworodków, pochodzących z ciąż powikłanych PROM, czyli przedwczesnym pęknięciem błon płodowych.W przedwczesnym odpływaniu płynu owodniowego stale się wypróbowuje nowe metody. Była stosowana metoda (są jeszcze takie ośrodki, które się nią posiłkują) wykorzystująca dość inwazyjną technikę fetoskopii. Polega ona na tym, że wprowadza się odpowiedni endoskop do wnętrza macicy, starając się znaleźć miejsce pęknięcia błon płodowych, aby w to miejsce podać specjalny klej tkankowy, aby dziurę w pęcherzu płodowym zamknąć. Można zadać pytanie: czy nie jest przesadą stosowanie tak agresywnych technik leczniczych? Jeżeli uświadomimy sobie, na czym polega dramat przedwczesnego porodu – sprowokowanego pęknięciem błon płodowych – to zrozumiemy rozpaczliwość poszukiwania wszelkich metod, jakimi można byłoby tak powikłane ciąże leczyć.Od momentu pęknięcia błon płodowych rozpoczyna się walka organizmu ciężarnej, wspieranego przez rozsądnego położnika, z zakażeniem wewnątrzmacicznym, które może zabić dziecko, a następnie walka neonatologa z niedojrzałością, która również grozi śmiercią dziecku, jeśli się urodzi. Niestety, otwarte drogi rodne kobiety, otwarte w sensie nawet niewielkiego rozszerzenia szyjki macicy i pęknięcia pęcherza płodowego, są doskonałą pożywką dla bakterii i niemal natychmiast dochodzi do gwałtownego rozwoju wstępującego zakażenia wewnątrzmacicznego. Przebieg tego zakażenia zależy od sił odpornościowych matki. Niestety, nie ma takich możliwości, aby tego zakażenia uniknąć. To byłoby wbrew nauce, wbrew mikrobiologii. Ta walka, niestety, z góry skazana jest na przegraną – stąd w najnowszych zaleceniach uważa się, że jeżeli płód ma choćby najmniejsze szanse przeżycia pozamacicznego, to nie należy kontynuować ciąży za wszelką cenę. Na podstawie badań statystycznych, okazało się, że przeciąganie ciąży jest działaniem, które nie prowadzi do dobrych rezultatów. Leżenie, długotrwałe odpływanie wód, „podtrzymywanie” ciąży za wszelką cenę nie dało spodziewanej poprawy przeżywalności wcześniaków.Niestety, w Polsce w wielu ośrodkach kontynuowane jest właśnie takie postępowanie, kiedy ciężarną z odpływającymi wodami płodowymi układa się w łóżku, zabrania się jej wstawać itd. To nie jest właściwe postępowanie. Kobieta leżąca w łóżku, a już szczególnie z uniesiona miednicą, stwarza sytuację, w której, w jej pochwie, w tylnym sklepieniu, tworzy się “bajoro” wód płodowych zmieszanych z treścią pochwową – nie ma lepszej pożywki dla bakterii. Wtedy zakażenie jest nieuniknione. A więc w rezultacie uzyskujemy coś, co początkowo jest ukryte, bo siły obronne ciężarnej potrafią utrzymać w utajeniu przez pewien czas owo zakażenie, ale płód zostaje zakażony i potem to dziecko się rodzi i tracimy je w rezultacie wrodzonego zapalenia płuc i całego szeregu innych powikłań o naturze zapalnej.Podsumowując, nie widzę tu kontrowersji natury moralnej, ponieważ wczesne rozwiązanie ciąży jest prawidłowym działaniem, chociaż wiek dziecka może nie dawać szans na przeżycie. Owszem, robiono błędy i są one stale robione, ale cel, jaki przyświeca w działaniach wobec przedwczesnego odpływania wód płodowych, był zawsze nastawiony na ratowanie dziecka i oczywiście także dbałość o ciężarną. Bowiem zakażenie grozi także matce i o tym musimy pamiętać w obliczu docierających stale informacji o występowaniu przypadków tzw. sepsy. Stąd, przedwczesne odpływanie wód płodowych, to ogromne zagrożenie dla dziecka i dla ciężarnej. A tym zagrożeniem jest niebezpieczeństwo zakażenia.
Jak zostać najlepszym ojcem na świecie? Nic prostszego - wystarczy stosować przynajmniej 10 poniższych sekretów.Fot. JupiterimagesOKAZUJ SZACUNEK MATCE SWOICH DZIECI Jedną z najlepszych rzeczy, jaką ojciec może zrobić dla swoich dzieci, to okazywać szacunek dla ich mamy. Jeśli jesteś żonaty, dbaj o relacje w swoim małżeństwie. Jeśli nie - szanuj i wspieraj matkę swoich dzieci. One nasiąkają atmosferą więzi, jaka jest między rodzicami. Jeśli jest pełna szacunku, będzie najlepszym środowiskiem wzrostu i prawidłowego rozwoju dzieci. DAJ DZIECIOM SWÓJ CZASSposób, w jaki spędzasz czas ze swoimi dziećmi mówi im, na ile są one dla ciebie ważne. Jeśli ciągle wyglądasz na zapracowanego i nie masz dla nich czasu, nie dziw się, że to, co do nich mówisz jest pustosłowiem. Gdy potraktujesz swoje dzieci jak skarb, będziesz musiał poświęcić dla nich inne rzeczy, by móc spędzać z nimi czas. Dzieci rosną szybko, i tak naprawdę chwile z dzieckiem odkładane, zaniedbane, -są stracone na zawsze. ZAPRACUJ NA AUTORYTET Najczęściej, albo zbyt często jedynym czasem rozmów z dzieckiem jest sytuacja, gdy coś "zmaluje". Mama wtedy oschle przekazuje komunikat :"ojciec chce z tobą rozmawiać". Trudno się dziwić, że "porozmawiać" kojarzy się wówczas negatywnie i wywołuje u dziecka dreszczyk lęku. Woli ono unikać "rozmów" z ojcem. Nie popełnij tego błędu i zaczynaj rozmawiać z dzieckiem, kiedy jest jeszcze małe, i chętnie przychodzi do ciebie z całym swoim światem. Znajdź czas i słuchaj. W przyszłości dziecku będzie łatwiej dzielić się i radzić sobie z trudnymi tematami. WYMAGAJ Z MIŁOŚCI Wszystkie dzieci potrzebują prowadzenia i dyscypliny. Może nie koniecznie jako kary, ale przede wszystkim wyznaczania jasnych granic. Przypominaj dziecku o konsekwencjach złego postępowania, ale także nagradzaj oczekiwane zachowanie. Ojciec, który wymaga i wprowadza dyscyplinę w sposób opanowany i sprawiedliwy, również w ten sposób okazuje miłość swoim dzieciom. BĄDŹ WZOREM Ojciec jest wzorem, jakby matrycą dla swojego dziecka, bez względu na to, czy jest ono tego świadome, czy nie. Dziewczynka spędzając czas z kochającym ojcem wzrasta w poczuciu, że zasługuje na traktowanie z szacunkiem przez chłopców. Tej cechy będzie też szukała u przyszłego męża. Ojciec może nauczyć syna tego, co jest naprawdę w życiu ważne pokazując na własnym przykładzie uczciwość, pokorę czy odpowiedzialność. "Życie jest teatrem. . . " a ojciec gra w nim jedną z najważniejszych ról.BĄDŹ NAUCZYCIELEM Jeśli nauczysz swoje dziecko tego, co jest dobre, a co złe, będziesz świadkiem jego dobrych wyborów. Zaangażowany ojciec codziennie omawia sytuacje, podaje przykłady, by pomóc dziecku zrozumieć i nauczyć się podstawowych lekcji życia. DBAJ O WSPÓLNE, RODZINNE POSIŁKI Nic tak nie daje poczucia przynależności do rodziny, jak wspólny stół. Dzielenie się "chlebem" jest jedną z najważniejszych rzeczy, jakie robimy razem. Wyznaczony czas posiłków może wprowadzić rytm i porządek w zapracowany i pełen wrażeń dzień. Dla dzieci jest to świetna okazja, by móc podzielić się tym, co aktualnie przeżywają. To jest również świetny czas dla ojca, aby słuchał i by mógł udzielić rady czy wsparcia, jeśli trzeba. Trudno przecenić wysiłek podjęty, by rodzina mogła spotykać się przy stole każdego dnia. CZYTAJ DZIECIOM W świecie, gdzie telewizja dominuje w życiu dzieci, ważne jest, by ojciec poświęcił czas, czytając im. Dzieci uczą się najlepiej, kiedy coś robią, słuchają, oglądają, bądź czytają. Zaczynaj czytać, gdy dzieci są jeszcze bardzo małe. Gdy są starsze, zachęcaj je, by czytały same. Zaszczepienie w dziecku miłości do czytania jest cennym bagażem, w jaki możesz je wyposażyć na przyszłość. OKAZUJ UCZUCIA Dzieci potrzebują bezpieczeństwa, które rodzi się z pewności, że są chciane, akceptowane i kochane przez swoich rodziców. Przytulanie i okazywanie pozytywnych uczuć, to najlepszy sposób, by przekonać dzieci, że je kochasz. ROLA OJCA NIGDY SIĘ NIE KOŃCZY Również, gdy dzieci są już dorosłe i gotowe, by wyfrunąć z gniazdka, będą zawsze szukać twojej życiowej mądrości i rady. Bez względu na to, czy sprawa dotyczy dalszej nauki, nowej pracy, czy ślubu, ojciec nadal będzie grał najważniejsza rolę w życiu swoich dzieci, nawet, gdy założą własne rodziny.
Noworodek nie posiada jeszcze w pełni wykształconego systemu obrony przed infekcjami, stąd szczególna potrzeba starannej higieny dziecka.Twarz dziecka Myjemy za pomocą wacika zwilżonego ciepłą przegotowaną lub mineralną wodą. Dokładnie przemywamy oczy ZAWSZE od zewnętrznego kącika do wewnętrznego. Do każdego oka używamy czystego wacika. Twarz wycieramy czystym ręcznikiem.Ucho dzieckaOczyszcza się w sposób naturalny wydzielając niewielkie ilości woskowiny, która stanowi ochronę przed infekcjami. Dlatego też nie ma potrzeby czyszczenia. Należy oczyszczać jedynie małżowinę uszną zwilżonym patyczkiem. Nie wolno stosować zwykłych patyczków higienicznych, jedynie z ograniczeniem.Nos dzieckaRównież oczyszcza się w sposób naturalny. W przypadku kataru nosek można przemywać solą fizjologiczną lub wodą morską. Można również odessać wydzielinę za pomocą gumowej gruszki lub specjalnego aspiratora.OczkaPrzemywaj je raz dziennie jałowymi gazikami zwilżonymi przegotowaną wodą. Zrezygnuj z wacików, bo mogą pozostawić na oczkach dziecka strzępki! Przecierając oczy, przesuwaj gazik w stronę: od skroni do wewnętrznego kącika, a nie odwrotnie (aby uniknąć przeniesienia zanieczyszczeń). PaznokietkiSkracaj je przynajmniej raz w tygodniu, najlepiej po kąpieli (są wtedy miękkie). Używaj zawsze nożyczek o zaokrąglonych, bezpiecznych krawędziach (masz wtedy pewność, że nie skaleczysz maluszka). Paznokcie u rączek obcinaj na półokrągło, u nóżek - prosto.Uwaga! Nie mogą być zbyt krótkie, bo wówczas sprawiają maluchowi dyskomfort, a nawet ból.WłoskiNoworodkowi myj głowę tylko wodą. Gdy malec skończy pierwszy miesiąc życia, możesz zacząć używać delikatnych szamponów dla niemowląt, nie podrażniających oczu. Za każdym razem nie zapomnij starannie spłukać pozostałości kosmetyku ciepłą wodą i osuszyć główki malca miękkim ręcznikiem. Nie pocieraj przy tym wrażliwej skóry, tylko bardzo delikatnie przyłóż do niej ręcznik.Skórka dzieckaPo pewnym czasie zauważalne będzie stopniowe złuszczanie się naskórka. Nie wymaga to większych zabiegów pielęgnacyjnych. Najlepiej wtedy zrobi posmarowanie skóry oliwką, lub kremem przeznaczonym dla niemowląt.Zmiana pieluszkiJednym z najważniejszych elementów pielęgnacji dziecka jest częsta zmiana pieluch. Ważne jest unikanie podrażnienia skóry przez mocz i kał. W miejscu przylegania pieluszki skóra staje się cieńsza, bardziej wilgotna i cieplejsza, dlatego też łatwiej dochodzi do infekcji bakteryjnych. Powinno się przewijać dziecko przed każdym karmieniem, oraz za każdym razem, kiedy odda stolec. Po każdym oddaniu stolca powinno się umyć pupę dziecka przegotowaną wodą, bądź wilgotną chusteczką. Po umyciu pupę należy dokładnie osuszyć, szczególnie w fałdkach i zagięciach, a potem natłuścić oliwką lub specjalnym kremem do tego celu przeznaczonym.
Interdyscyplinarne gremium ekspertów pod przewodnictwem Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego wydało rekomendację dotyczącą wody pitnej dla kobiet w okresie rozrodczym, ciężarnych oraz karmiących piersią. W opublikowanym w lipcu br. w „Ginekologii Polskiej” stanowisku zalecają przyszłym oraz karmiącym matkom picie niskozmineralizowanej wody źródlanej jako opcję z wyboru w utrzymywaniu prawidłowego bilansu wodnego organizmu.Problem ilości oraz wyboru źródła spożywanej wody pitnej przez przyszłe matki, kobiety w ciąży oraz karmiące piersią jest niedoceniany, ale bardzo istotny z punktu widzenia pacjentki i jej lekarza. Woda jest podstawowym źródłem nawodnienia organizmu, warunkującym zachowanie dobrego stanu zdrowia matki i płodu. „Początek naszego życia toczy się w środowisku wodnym. Płód rozwija się w wodzie. Dla niego woda, to tak jak dla nas powietrze, bez dobrej wody nie będzie prawidłowego rozwoju” – podkreśla prof. dr hab. med. Romuald Dębski, z Kliniki Położnictwa i Ginekologii Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego w Warszawie, ekspert Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego. Rekomendacja Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego to pierwsze oficjalne stanowisko wydane przez uznanych ekspertów, które rozwiewa często pojawiające się wątpliwości dotyczące rodzaju wody najbardziej odpowiedniej dla kobiet ciężarnych i karmiących piersią. Właściwa podaż wody pozwala wyeliminować nieprzyjemne dolegliwości związane z ciążą.Zgodnie z zaleceniami opublikowanymi w rekomendacji, zapotrzebowanie kobiet ciężarnych na wodę wynosi co najmniej 3 litry dziennie. Prawidłowe nawodnienie pozwala wyeliminować nieprzyjemne dolegliwości związane z ciążą, takie jak poranne nudności i wymioty, zaparcia, suchość skóry czy infekcje dróg moczowych. Podczas karmienia piersią dobowe zapotrzebowanie na wodę wzrasta nawet o 650-800 ml w stosunku do okresu sprzed porodu i wynosi 3,8 litra. Właściwa podaż wody jest warunkiem utrzymania prawidłowej równowagi organizmu zarówno ciężarnej jak i karmiącej piersią, prawidłowego rozwoju i funkcji tkanek płodu oraz zabezpiecza produkcję mleka na wystarczającym poziomie dla właściwego rozwoju noworodka. „Zarówno dla kobiety w ciąży jak i karmiącej piersią kardynalne znaczenie ma prawidłowe odżywianie, także w okresie poprzedzającym ciążę. Odpowiednie spożycie płynów jest bardzo ważnym elementem racjonalnego żywienia – przy czym istotna jest nie tylko ilość, ale także rodzaj wypijanych płynów” – mówi dr n. med. Agnieszka Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia. „Odpowiedniej jakości woda powinna być podstawą zbilansowanej diety – składnikiem o tyle ważnym, iż nie niesie za sobą dodatkowych kalorii. Najlepiej pić ją powoli i w małych porcjach, tak by stopniowo uzupełniać jej niedobór” – radzi ekspert.Naturalna woda źródlana to optymalny wybór.Kobiety w ciąży, karmiące piersią, podobnie jak noworodki, dzieci, osoby w podeszłym wieku oraz z zaburzeniami układu odpornościowego, należą do populacji osób szczególnie wrażliwych na zagrożenia, jakie niesie za sobą nadmierne spożycie chlorowanej lub ozonowanej wody pitnej z ujęć gruntowych lub powierzchniowych. Optymalnym wyborem dla tych grup ludzi jest naturalna woda źródlana, która musi spełniać wysokie standardy dotyczące jej czystości mikrobiologicznej, zawartości toksycznych metali oraz minerałów, jest wolna od większości zanieczyszczeń nieorganicznych i organicznych, w tym pestycydów, często wykrywanych w zwykłej kranowej wodzie pitnej.Wiele kobiet w okresie ciąży oraz karmienia piersią unika picia wody kranowej, niewiele z nich potrafi jednak wybrać odpowiednią wodę butelkowaną. „Wielokrotnie zastanawiałam się nad tym jaką wodę pić. Niestety, sprzeczne informacje, jakie pojawiają się w prasie czy Internecie, sprawiają, że czuję się zdezorientowana i nie wiem, po jaką najlepiej sięgnąć” – mówi Monika Pojawa, przyszła mama Zosi. „Stanowisko ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące spożycia wody pitnej przez kobiety w okresie rozrodczym, ciężarne oraz karmiące piersią” jest odpowiedzią na ich wątpliwości. Idealna woda źródlana.Zgodnie ze stanowiskiem ekspertów „idealna” woda źródlana dla kobiet w okresie reprodukcyjnym, ciąży i karmienia piersią powinna być niskozmineralizowana (suma składników mineralnych nie przekracza 500 mg/litr), bogata w jony magnezu (działanie kardioprotekcyjne) i wapnia (profilaktyka osteopenii/osteoporozy) oraz charakteryzować się niską zawartością jonów sodu (profilaktyka nadciśnienia). W okresie ciąży zaleca się ograniczenie podaży jonów sodu w diecie jako formę profilaktyki i leczenia nadciśnienia, szczególnie że w standardowej diecie rekomendowana ilość sodu, którego podstawowym źródłem jest sól kuchenna, jest zazwyczaj dwukrotnie przekraczana. Dlatego też należy ściśle kontrolować jego podaż Dodatkowo wysoka zawartość sodu w diecie zwiększa wydalanie wapnia z moczem. Wody o wysokiej zawartości wapnia i magnezu są zazwyczaj wodami o dużej koncentracji jonów sodu, więc powinny być ostrożnie spożywane w okresie ciąży, a ich ilość powinna być limitowana. Wody wysokozmineralizowane (suma składników mineralnych przekracza 1500mg/litr) zawierają składniki, które nie są obojętne dla zdrowia i dlatego powinny być ostrożnie spożywane w okresie ciąży a ich dobowa podaż powinna być ograniczana. Tylko bardzo świadomy konsument może decydować o wyborze wody wysokozmineralizowanej, a kobieta ciężarna i karmiąca powinna skonsultować to z lekarzem. Ze względu na to woda źródlana o niskiej zawartości sodu wydaje się być optymalną formą nawadniania kobiety ciężarnej i w okresie laktacji. Żywiec Zdrój – woda o doskonałych walorach smakowych i fizykochemicznych polecana w żywieniu dzieci, młodzieży i osób dorosłych, w tym kobiet w okresie ciąży i laktacji.Wodę źródlaną Żywiec Zdrój cechują doskonałe walory smakowe i fizykochemicznie oraz niski stopień mineralizacji, dzięki czemu jest wodą uniwersalną. Może być bezpiecznie spożywana przez ludzi bez względu na wiek czy obciążenia zdrowotne - także przez noworodki, dzieci oraz kobiety w ciąży i karmiące piersią. Instytut Matki i Dziecka w dniu 31 grudnia 2008 roku (Opinia nr 9/08) dwunasty raz z rzędu polecił naturalną wodę źródlaną Żywiec Zdrój do stosowania w żywieniu dzieci, młodzieży i osób dorosłych, w tym kobiet w okresie ciąży i laktacji.Woda Żywiec Zdrój spełnia wszystkie standardy jakości dotyczące właściwości fizykochemicznych, składu chemicznego i oceny mikrobiologicznej. Posiada pozytywną ocenę Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego, a także Państwowego Zakładu Higieny. Jej jakość poddawana jest ciągłej kontroli wewnętrznej (badania laboratoryjne oraz coroczne audyty jakościowe wykonywane w ramach zakładowego systemu jakości), a także ocenom przeprowadzanym w niezależnych certyfikowanych laboratoriach krajowych oraz zagranicznych. Szczegółowym badaniom poddawana jest nie tylko woda , ale także cały proces produkcji od wydobycia do butelkowania, który odbywa się pod kontrolą ekspertów z zakresu hydrogeologii, mikrobiologii i kontroli jakości. Poza systemem HACCP przy wydobyciu i butelkowaniu wody zastosowany został certyfikowany Zintegrowany System Zarządzania Jakością oraz Bezpieczeństwem i Higieną Pracy w oparciu o normy ISO 9001 oraz PN-N-18001. Zastosowanie najnowszej aparatury kontrolno-pomiarowej, nowoczesny proces technologiczny oraz rygorystyczna kontrola zagrożeń na każdym etapie produkcji wody zapewniają bezpieczeństwo produktu finalnego.Stanowisko Zespołu Ekspertów Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego dotyczące spożycia wody pitnej przez kobiety w okresie rozrodczym, ciężarne oraz karmiące piersią zostało opublikowane w Ginekologii Polskiej nr 7/2009.
Proces tworzenia nowych tkanek łożyska i płodu w czasie ciąży, prowadzi u kobiet ciężarnych do wzrostu zapotrzebowania na magnez. O intensywności, z jaką płód absorbuje takie pierwiastki jak: Mg, Ca i P, świadczy następujące porównanie: 15 tygodniowy płód zwiększa swoją masę do chwili porodu 20-krotnie, podczas gdy w tym samym czasie zawartość minerałów (Mg, Ca, P) w jego ustroju wzrasta 30-45–krotnie. Wiadomo, iż niedobory magnezu sprzyjają występowaniu porodów przedwczesnych oraz porodów dzieci o zbyt małej masie ciała tzw. dzieci hipotroficznych. W ostatnich latach zwrócono także uwagę na korelację występowania nadciśnienia indukowanego ciążą ze stanami niedoborowymi magnezu. W najnowszych badaniach spektroskopowych nuklearnego rezonansu magnetycznego, wykazano obniżenie poziomu magnezu wewnątrzkomórkowego w ośrodkowym układzie nerwowym oraz w mięśniach szkieletowych u kobiet w ciąży niepowikłanej, w porównaniu do zdrowych kobiet nieciężarnych. Dalsze, istotne statystycznie, obniżenie poziomów magnezu wewnątrzkomórkowego, w porównaniu do zdrowych ciężarnych, stwierdzano wśród pacjentek z nadciśnieniem indukowanym ciążą. Obserwowane zmiany dotyczyły głównie ośrodkowego układu nerwowego. Wykazano również iż wyższe stężenia magnezu we krwi pępowinowej mają wpływ na poprawę wyników leczenia w przypadku porodu przedwczesnego lub w przypadku komplikacji porodowych (niedotlenienie okołoporodowe). Pojawiają się także doniesienia, iż niedobory magnezu stwierdzane u kobiety ciężarnej i noworodka mogą mieć znaczenie także w późniejszym okresie życia i korelować z występowaniem Zespołu Nagłej Śmierci Łóżeczkowej. Wydaje się nieprawdopodobne i jednocześnie frustrujące, że niedobory tego pierwiastka, są podłożem tak wielu stanów patologicznych (zarówno ze strony układu krążenia, chorób neurologicznych, zaburzeń metabolicznych czy w końcu powikłań w czasie ciąży), skutkujących nieoszacowanymi problemami zdrowotnymi i olbrzymimi nakładami finansowymi na ich leczenie. Ze wstępnych niepublikowanych wyników badań wieloośrodkowych, prowadzonych w ICZMP wynika, iż w różnych regionach Polski niedobory magnezu dotyczą od 10 - 90% pacjentek ciężarnych. Najwyższy procent stanów niedoborowych (aż 90%!!) obserwowany jest w regionach uprzemysłowionych Polski z rozwiniętym przemysłem ciężkim (górnictwo, hutnictwo, przemysł chemiczny). Dobowe zapotrzebowanie na magnez, w zasadzie powinno być zaspokajane wraz z codziennym pożywieniem. W dzisiejszych czasach zapewnienie wystarczającej jego podaży może być jednak trudne lub wręcz niemożliwe. Niedostateczna podaż Mg wynika w znacznej mierze ze skażenia środowiska naturalnego (nawozy sztuczne, kwaśne deszcze wypłukujące magnez z powierzchownych warstw gleby). Coraz częściej jest także następstwem niewłaściwych zachowań prozdrowotnych tj: niewłaściwego odżywiania (nadmiar słodyczy, tłuszczy zwierzęcych, soli, zbyt mała podaż warzyw, owoców, ryb, ciemnego pieczywa), stosowania kuracji odchudzających, zażywania niektórych leków (np. środków przeczyszczających, odwadniających, uspakajających, leków antykoncepcyjnych, antybiotyków). Również przenikające z zanieczyszczonego środowiska do ustroju metale ciężkie wypierają magnez z jego połączeń. Do deficytu Mg w organizmie prowadzą też:długotrwałe reakcje stresowe,nadużywanie kawy,nadużycie alkoholuspożywanie w dużych ilościach, potencjalnie neurotoksycznych substancji chemicznych stosowanych w technologii żywności, takich jak glutaminian i aspartam. W procesie produkcji mąki tracone jest ok. 80% zawartości tego pierwiastka. Na jego zmniejszoną podaż wpływa także picie miękkiej wody z niską zawartością magnezu (
W ogólnym bilansie składników mineralnych, jakie powinny otrzymywać kobiety w ciąży i matki karmiące niebagatelną rolę może spełniać woda mineralna i odwrotnie picie wody miękkiej pozbawionej tych składników może znacznie zubożyć ich ilość w organizmie. Woda jest bardzo dobrym rozpuszczalnikiem i pochłania wszystko, na co trafia na swojej drodze i im mniej ma składników mineralnych, tym więcej wydobywa ich z naszego ciała. W każdej komórce organizmu znajdują się rozpuszczone sole mineralne tworzące elektrolity, których poziom i stężenie warunkuje jego prawidłowe funkcjonowanie i zapewnia ciągłości procesów metabolicznych. Pijąc zwykłą wodę zwaną w handlu wodą źródlaną, która posiada jedynie śladowe ilości składników mineralnych, powodujemy wypłukiwanie tych cennych biopierwiastków z organizmu i rozrzedzanie zawartych w komórkach elektrolitów. Skutkuje to zachwianiem prawidłowych czynności organizmu, począwszy od ogólnego osłabienia, aż do bardzo groźnych chorób.Po wodę sięgamy przede wszystkim, aby zaspokoić pragnienie, ale jak twierdził wybitny specjalista z zakresu żywienia człowieka prof. dr hab. n. med. Światosław Ziemlański z Instytutu Żywności i Żywienia – woda nie tylko gasi pragnienie, ale jest również ważnym czynnikiem przysparzającym wielu potrzebnych składników odżywczych utrzymujących prawidłową gospodarkę elektrolityczną. Dlatego wybierając wodę do picia trzeba zwracać uwagę na jej skład mineralny, bo to warunkuje zdrowotne oddziaływanie jej na organizm.I to przesłanie powinno być motywem wyboru wody do codziennego picia przez przyszłe matki nie zaś nieodpowiedzialne reklamy, jakimi bez najmniejszych oporów etycznych epatują producenci zwykłych wód butelkowanych i wmawiają nieświadomym kobietom, że zwykła woda ma służyć ich zdrowiu. Działanie to jest wysoko niemoralne bowiem nie tylko szkodzi przyszłym matkom, ale ich nienarodzonym dzieciom, czyli naszemu przyszłemu pokoleniu. Jednym z przykładów takiej manipulacyjnej reklamy to reklama zamieszczana w czasopismach dla młodych matek przez czołową firmę produkującą wodę źródlaną, a przedstawiającą brzuszek z zaawansowaną ciążą i podpisem: Twoje wody płodowe składają się w 90 % z wody. Zadbaj o to by była najwyższej jakości. Poniżej zamieszczono zdjęcie reklamowanej wody. Na butelce tej wody znajduje się już niewidoczny na zdjęciu napis: Produkt polecany przez Instytut Matki i Dziecka w żywieniu niemowląt. A nie do picia przez kobiety w ciąży! W programie edukacyjnym prowadzonym przez tę firmę poleca się również taką wodę matkom karmiącym, co jest oczywiście równie niestosowne, bo w okresie laktacji kobieta także potrzebuje zwiększonych dawek biopierwiastków, by przekazać je w pokarmie swojemu dziecku. Za tym przykładem kolejne firmy organizują swoje kampanie picia przez kobiety w ciąży i młode matki zwykłych wód źródlanych nie bacząc na to że, zamiast im pomagać, to szkodzą. Wchodzą nawet ze swoimi reklamami do oddziałów położniczych w szpitalach, gdzie „uświadamiają” rodzące, co powinny pić, nie bacząc na niestosowność takich działań.Czas najwyższy, by rozpocząć prawidłową edukację w tym zakresie, bo świadomość przyszłych matek kształtowana przez reklamy jest zatrważająca i zgubna w skutkach. Niestety na ten problem, poza nielicznymi wyjątkami nie zwracają uwagi również lekarze i dietetycy, a czasem dają się nawet wciągnąć, w te szkodliwe działania reklamowe występując w nich jako „eksperci” potwierdzający wymyślone slogany reklamowe przez marketingowców i autorów reklam. Dlatego Polskie Towarzystwo Magnezologiczne im. prof. Juliana Aleksandrowicza, które jest stowarzyszeniem naukowym zajmującym się rolą i znaczeniem biopierwiastków dla zdrowia człowieka włącza ten temat do swojego programu „Woda dla zdrowia”.Rola składników mineralnychCo jest zatem takie istotne w tej wodzie, aby mogła dobrze służyć przyszłym matkom, kobietom w ciąży i w okresie karmienia swoich pociech. Oczywiście poza pierwotną czystością, odpowiednia zawartość składników mineralnych, które mogą wspomóc zaspokoić zwiększone na nie zapotrzebowanie w tym szczególnym okresie życia kobiety.Wody mineralne, bo te powinny być brane tylko pod uwagę, mogą zawierać bardzo dużo składników mineralnych, ale najcenniejsze są te, które najbardziej są potrzebne dla organizmu, a występują w wodzie w dużej ilości. Do nich należy magnez, wapń, sód i jod. Są to cztery główne składniki, które można znaleźć w wodzie mineralnej, a są niezbędne do prawidłowego przebiegu ciąży i warunkują prawidłowy rozwój płodu i dziecka. Potrzebne są oczywiści i inne, takie jak: cynk, żelazo, fluor, miedź, fosfor, potas, selen, ale niestety nie występują one w odpowiedniej ilości w wodach mineralnych i dlatego w tym przypadku nie mamy na nie co liczyć.Na co potrzebny jest magnez? Magnez bierze udział w ponad połowie procesów biochemicznych na 600 jakie w każdej chwili przebiegają w naszym organizmie, a jak go zbraknie wtedy upośledzeniu ulega któraś funkcja, która zaprogramowana jest z jego udziałem. Mogą to być np. skurcze mięśni, a kiedy dotknie to mięśni macicy, dochodzi do poronień i wcześniejszych porodów. Nawet nadmierne picie kawy, która wypłukuje z organizmu magnez, może być też tego przyczyną. Magnez uczestniczy bardzo aktywnie w budowie kory mózgowej w okresie rozwoju płodu i jego niedostatek przekłada się na ułomności umysłu przyszłego dziecka. Według prof. dr hab. Alfredy Graczyk z Polskiego Towarzystwa Magnezologicznego im. prof. J. Aleksandrowicza, dzięki odpowiedniej suplementacji magnezem obu rodziców, dziecko po urodzeniu nie cierpi na brak apetytu, dobrze śpi, nie jest płaczliwe, a niedobór magnezu u noworodka może być przyczyną syndromu tzw. nagłej śmierci łóżeczkowej.Dziennie potrzeba nam przeciętnie około 300 mg magnezu, ale u kobiet w okresie ciąży zwiększa się to zapotrzebowanie o co najmniej 50 proc., do 450 mg, dlatego, zamiast pić zwykłą wodę źródlaną, choćby była ona nawet niezwykle czysta, lepiej sięgnąć po wodę mineralną, która też jest na pewno krystalicznie czysta, ale ma tę przewagę, że zawiera magnez, który jest „królem życia”. Trzeba szukać takiej wody, która ma co najmniej w jednym litrze 50 mg magnezu, a nawet więcej, bo z wodą nie można go przedawkować. Ważne jest przy tym to, że jak podaje w książce, Magnez w praktyce klinicznej francuski badacz magnezu prof. Jean Durlach magnez zawarty w wodzie jest wchłaniany przez człowieka szybciej i szerzej niż reszta magnezu znajdującego się w pożywieniu.Drugim bardzo ważnym składnikiem mineralnym jest wapń, który jest szczególnie potrzebny do budowy powstającego nowego organizmu w łonie matki. Jest nie tylko podstawowym budulcem układu kostnego, którego przyrost w tym okresie jest imponujący, ale także uczestniczy w przekazywaniu impulsów bioelektrycznych w procesie budowy całego organizmu dziecka. Jego niedobór powoduje osteoporozę, która ujawnia się w późniejszym wieku i krzywicę, którą widać o wiele wcześniej u dzieci. Często także u kobiet w czasie ciąży, przy niskiej podaży wapnia widoczne są skutki tego w postaci próchnicy i psujących się zębów, bo organizm czerpie z ich zasobów wapń do zaspokojenia zwiększonych potrzeb nie tylko w związku z tworzeniem się nowego organizmu, ale również dla prawidłowego przebiegu procesów metabolicznych w organizmie matki. Wapń jest także niezbędny w procesie krzepnięcia krwi, działa przeciwobrzękowo, przeciwalergicznie i przeciwzapalnie.Przeciętne zapotrzebowanie organizmu na wapń wynosi od 600 do 1200 mg na dobę, ale w czasie ciąży podaż tego pierwiastka dochodzi do 2000 mg. Przeciętna dieta niestety nie zaspakaja w pełni tych potrzeb czego wynikiem są liczne choroby i schorzenia spowodowane brakiem wapnia. Niedobory te zwiększają się u kobiet w okresie ciąży i dlatego tak ważne jest, by szczególnie w tym czasie zrezygnowały z picia zwykłej wody, na rzecz wód z dużą zawartością wapnia. Zwraca na to uwagę prof. dr hab. Zofia Zachwieja z Komitetu Żywienia Człowieka Polskiej Akademii Nauk, podkreślając, że przyswajalność wapnia z wody jest bardzo duża i dlatego jest to szczególnie ważne dla kobiet, które nie lubią lub nie mogą pić mleka. W ten sposób mogą uzupełniać podaż tego składnika odżywczego do swojego organizmu, z którego korzystać będzie także wzrastające w nim dziecko. Żeby zaspokajać potrzeby organizmu na wapń, należy pić wody o zawartości co najmniej 150 mg na litr, chociaż właśnie w okresie ciąży lepiej sięgnąć po wody zawierające go o wiele więcej, nawet do 500 mg.Kolejnym potrzebnym dla organizmu składnikiem mineralnym jest sód, który przedstawiany jest w reklamach w fałszywym świetle jako bardzo szkodliwy dla zdrowia. Eksponuje się zagrożenie wzrostem ciśnienia tętniczego przy jego nadmiernym spożyciu, a to jest argumentem do wmawiania konsumentom, że należy pić tzw. wody niskosodowe zawierające poniżej 20 mg sodu na litr, czyli praktycznie wody źródlane. Jest to nieracjonalna argumentacja bowiem nadmiernemu spożyciu sodu, nie są winne wody mineralne tylko przesolone potrawy, produkty konserwowane, a nawet chleb. Dwa plasterki wędliny lub kromka chleba zawierają więcej sodu niż litr niejednej dobrej wody mineralnej. A prawda jest też taka, że sód jest niezwykle ważnym i potrzebnym składnikiem elektrolitów w naszych komórkach, bez którego nie mógłby prawidłowo funkcjonować nasz organizm. Reguluje on gospodarkę wodno-elektrolitową i wraz z potasem tworzy tzw. pompę sodowo-potasową, która dostarcza składniki odżywcze do poszczególnych komórek. Brak odpowiedniego poziomu sodu powoduje osłabienie i niewydolność organizmu. I tu tkwi sedno sprawy – nie można ani za dużo, ani za mało spożywać sodu. Przeciętnie spożywamy około 14 gramów soli, w której jest 8 gramów, czyli 8000 mg sodu, a wystarczyłoby najwyżej 4 gramy, czyli 4000 mg. Czasem bywa tak, że panie w ciąży dbając o swoje zdrowie, nadmiernie ograniczają spożycie soli i w niektórych sytuacjach czują się osłabione. Zgodnie z zaleceniami reklamy „nawadniają” swój organizm, oczywiście wodą źródlaną i zamiast poczuć się lepiej, jeszcze bardziej są zmęczone. Najbardziej odczuwalne jest to w czasie upałów, kiedy wraz z potem pozbywają się znacznej ilości sodu, wtedy, zamiast pić tą pustą wodę, powinny sięgnąć po wodę mineralną zawierającą więcej sodu, i wtedy na pewno wstąpiłaby w nie siła z wód. Jak podaje w jednym z artykułów prof. dr hab. med. Kalina Kawecka-Jaszcz Kierownik I Kliniki Kardiologii CM UJ w Krakowie nawet w przypadku nadciśnienia tętniczego u kobiet w ciąży nie należy istotnie ograniczać podaży soli, ponieważ jej niedobór może nasilać hipowolemię i wtórnie pogarszać ukrwienie macicy. Większość dobrych wód wysokozmineralizowanych zawierających znaczne ilości korzystnych dla zdrowia składników mineralnych takich jak magnez i wapń zawiera w litrze do 200 mg sodu, a więc niewiele i nawet osoby bardzo uważające na ten pierwiastek mogą pominąć go w bilansowaniu spożywanych składników pokarmowych. Natomiast dla osób wykonujących cięższe prace, sportowców, przebywających w otoczeniu o podważonej temperaturze, nawet na plaży służyć powinny wody zawierające znacznie większe ilości sodu nawet do 1000 mg na litr. Tych wód jest stosunkowo niewiele, ale też mogą się przydać dla pań w odmiennym stanie w określonych sytuacjach.Bardzo ważnym biopierwiastkiem potrzebnym do prawidłowego funkcjonowania organizmu, a zwłaszcza rozwoju płodu jest jod. Bierze on udział w produkcji hormonów tarczycy, a te z kolei regulują metabolizm, pracę układu nerwowego i mięśniowego, krążenie krwi, a nade wszystko wzrost i dojrzewanie młodego pokolenia. Niestety powszechnie brakuje go w naszym pożywieniu i jego suplementacje prowadzono poprzez jodowanie soli spożywczej. Dzięki temu opanowana została epidemia chorób tarczycy objawiająca się między innymi powstawaniem wola w okolicy gardła, szczególnie u kobiet. Jednak z powodu zaleceń Światowej Organizacji Zdrowia, by zmniejszyć spożycie soli kuchennej o 50 proc. stajemy przed problemem ograniczenia z tego powodu również spożycia jodu. Zapotrzebowanie na jod dla dorosłego człowieka wynosi około 150 mikrogramów na dobę, ale u kobiet w ciąży zapotrzebowanie to wzrasta do 180 mikrogramów, a u matek karmiących do 200 mikrogramów. Zbyt małe spożycie jodu pociąga za sobą bardzo poważne konsekwencje objawiające się niedoczynnością tarczycy i powstawaniem woli endemicznych, zaburzeniami rozrodczości, opóźnieniem rozwoju psychofizycznego, kretynizmem i zwiększoną śmiertelnością dzieci. Dlatego chociaż zapotrzebowanie organizmu na jod jest tak niewielkie nie wolno lekceważyć tego problemu, na co szczególnie uczulone powinny być przyszłe matki i te wychowujące już swoje dzieci.Jak twierdzi prof. dr hab. Zbigniew Szybiński z Katedry i Kliniki Endokrynologii Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum, przewodniczący Komisji ds. Kontroli Zaburzeń z Niedoboru Jodu, około 40 proc. kobiet w ciąży w Polsce nie przyjmuje zaleconej ilości jodu, skutkiem czego ich dzieci mają niższy poziom inteligencji. W polskich warunkach walka z niedoborem jodu „to walka o jakość mózgu”, dlatego należy rekomendować również wody mineralne z zawartością jodu jako źródło tego pierwiastka.Niestety mamy tylko kilka wód mineralnych z naturalną zawartością jodu w wystarczającej ilości do uzupełnienia jego niedoborów w ubogiej w ten pierwiastek diecie, ale opanowana jest też technologia wzbogacania w ten pierwiastek wód stołowych, co rokuje nadzieję na powszechność dostępu w tej formie tego cennego pierwiastka.Jak wynika z powyższego sprawa jakości wody do picia przez przyszłe matki, kobiety w ciąży i matki karmiące jest sprawą niebagatelną. Niestety obszar ten nie dostrzegła medycyna oraz służba zdrowia i został on zagospodarowany przez biznes, który w bezwzględny sposób wykorzystał brak zainteresowania tym ważnym składnikiem spożywczym przez tych, którzy powinni dbać o zdrowie kobiet i przyszłych pokoleń. Prekursor profilaktyki ekologicznej wybitny lekarz i uczony prof. Julian Aleksandrowicz, którego setną rocznicę urodzin, obchodziliśmy w 2008 roku, twierdził, że: zdrowie i życie każdego człowieka w dużej mierze zależy od jakości i rodzaju wody, jaką na co dzień pije. Zwracał uwagę na ważną rolę dla zdrowia i prawidłowego funkcjonowania organizmu człowieka biopierwiastków, których bogactwo zawierają prawdziwe wody mineralne. Z tej skarbnicy powinniśmy wszyscy korzystać, a w szczególności kobiety, które przekazują życie młodemu pokoleniu. Na pytanie czy to dobrze, że pijemy tak dużo wody źródlanej, ekspert ds. żywienia prof. dr Małgorzata Kozłowska-Wojciechowska z Akademii Medycznej w Warszawie odpowiada wprost: - Niedobrze, gdyż woda tak jak pożywienie powinna dostarczać nam cennych składników odżywczych. Powinniśmy wycisnąć z niej, co się da, przede wszystkim wapń, magnez i jod. Badania amerykańskie dowiodły, że kobiety, które piją dużo wody bogatej w minerały, czyli wodę mineralną, nie mają problemów z utrzymaniem prawidłowego poziomu tych pierwiastków w organizmie. Potrzeba jest zatem działanie wszystkich, którzy mogą cokolwiek uczynić w tej materii, aby dać tamę tej zdegenerowanej reklamie i przełamać szkodliwe stereotypy funkcjonujące w tym zakresie, zarówno wśród kobiet w okresie macierzyństwa jak też wśród mających opiekować się nimi pracowników służby zdrowia, w tym w pierwszej kolejności lekarzy i pielęgniarek. Niezwykle istotnym w tej sprawie jest właściwe przekazywanie wiedzy na ten temat przez media, zwłaszcza przez cały blok czasopism dla kobiet i młodych matek, redakcji popularnych programów telewizyjnych i radiowych oraz portali internetowych skierowanych do tej grupy odbiorczyń. Najwięcej wiedzy na temat funkcji wody w żywieniu kobiety czerpią z mediów, ale niestety wiedza ta opiera się przede wszystkim na wiadomościach reklamowych, jakimi karmią dziennikarzy producenci zwykłych wód, przede wszystkim duże koncerny, które stać na organizowanie szerokich kampanii marketingowych.Nie możemy być obojętni na to, by interes producentów był ważniejszy od zdrowia, szczególnie młodego pokolenia. A wiadomości na ten temat są zatrważające. Jak podano w ostatnim czasie do publicznej wiadomości, tylko 2 procent dzieci ma zadowalający stan zdrowia. Należy zatem walczyć nie tylko o życie od chwili poczęcia, ale także nieustanie o zdrowie każdego dziecka, bo niefrasobliwość w zaspakajaniu potrzeb ich organizmu w te, tak ważne składniki odżywcze, jakimi są składniki mineralne, jest dramatyczna.
Dzień Ojca – to oficjalnie obchodzone święto, niestety mniej znane niż Dzień Matki .Fot. Agencja GazetaW Polsce jest obchodzone 23 czerwca. Pomimo dość długiej historii samego święta, w naszym kraju pojawiło się ono dopiero w 1965 roku. Cała historia święta dla dzieci, które chcą uczcić i wyrazić miłość do swoich ojców, rozpoczęła się ponad pół wieku wcześniej w miejscowości Spokane w stanie Waszyngton. To właśnie tam, w 1910 roku, podczas mszy świętej poświęconej swojej zmarłej Matce, Sonora Smart uświadomiła sobie, że po śmierci Mamy, wychowaniem jej i pięciorga jej rodzeństwa zajmował się samodzielnie ich Ojciec.Sonora chciała, aby jej Ojciec wiedział jak wiele znaczy on dla niej i jej rodzeństwa i jak bardzo go kocha i ceni. Jej ojciec poświęcił wszystko, aby spełnić swoje rodzicielskie obowiązki i był w oczach swojej córki najsilniejszym, najbardziej miłosiernym i kochanym człowiekiem.Sonora zwróciła się do władz miejskich z projektem utworzenia nowego święta, a jej projekt zyskał akceptację. Ustalono również datę Dnia Ojca na 5 czerwca (rocznicę śmierci ojca Wiliama Jacksona Smarta – ojca Sonory). Ze względu na brak czasu na przygotowania do święta, przeniesiono je na 19 czerwca – tak, więc po raz pierwszy Dzień Ojca obchodzono w Spokane 19 czerwca 1910 roku.Bardzo szybko święto stało się popularne również w innych regionach Stanów Zjednoczonych. W 1924 roku Prezydent USA Calvin Coolidge, zaakceptował oficjalnie Dzień Ojca, gdyż zdawał sobie sprawę, że będzie on doskonałą sposobnością umocnienia miłości pomiędzy ojcami a ich dziećmi, a jednocześnie będzie przypominać ojcom o ich rodzicielskich obowiązkach.W 1956 roku Kongres Stanów Zjednoczonych przyjął rezolucję o konieczności utworzenia podobnego święta. Dziesięć lat później - w 1966 roku - prezydent Lyndon Johnson ustalił datę obchodów Dnia Ojca w Stanach Zjednoczonych na trzecią niedzielę czerwca. Niestety „męski” skład Kongresu nie odważył się potwierdzić oficjalnie tego faktu. Dopiero w 1972 roku Prezydent Nikson zatwierdził prawnie Dzień Ojca.Od tego roku można więc mówić oficjalnie o Święcie Taty, o dniu, który początkowo pojawił się jako wyrażenie miłości i wdzięczności córki do swojego Ojca.Sonora Louise Smart Dodd zmarła 22 marca 1978, w wieku 96 lat.W ślad za USA, Dzień Ojca obchodzony w trzecią niedziele czerwca, zaczęli świętować mieszkańcy krajów takich jak: Wielka Brytania, Holandia, Chiny i wiele, wiele innych. W chwili obecnej święto to (aczkolwiek w różnych terminach) obchodzone jest w większości Państw na świecie.Naszym tatusiom dedykujemy wierszyk Na dzień Ojca ślę życzenia, bo to nie jest bez znaczenia. Jesteś dobry dla mnie Tato. Chcę Ci podziękować za to. Wspierasz mnie od urodzenia. Więc się nigdy już nie zmieniaj.
Występujące w czasie ciąży zaburzenia krążenia oraz niedobór wapnia i magnezu, powodują często pojawiające się skurcze łydek.Jeśli wystąpi u ciebie skurcz, rozmasuj i rozciągaj bolące mięśnie łydki i stopy.Poproś również swojego ginekologa aby przepisał Ci preparat zawierający magnez i wapń.DEFINICJAKurcze mięśni łydek powodujące nadmierne ich napięcie oraz ból pojawiające się w ciąży.OBJAWY I PRZEBIEGSkurcze łydek są objawem często pojawiającym się w czasie ciąży, szczególnie w ostatnich dwóch miesiącach jej trwania. Powodem tej dolegliwości może być utrudniony odpływ krwi z nóg, ucisk ciężarnej macicy na nerwy ścian miednicy lub też zbyt niski poziom wapnia lub nadmiar fosforu w organizmie ciężarnej. Skurcze łydek często pojawiają się w nocy i są tak silne, że budzą kobietę uniemożliwiając spokojny sen. Ból może się utrzymywać przez kilka godzin. Długo utrzymujący się ból w kończynach dolnych może świadczyć o wytworzeniu się w żyle skrzepu.WEZWIJ LEKARZA, GDY...Jeżeli kurcze łydek są tak silne, że utrudniają codzienne funkcjonowanie, zaburzają spokojny sen lub też ból pomimo wszelkich domowych sposobów nie ustępuje i utrzymuje się kilka dni należy skontaktować się z lekarzem. Konieczne może okazać się przepisanie odpowiednich preparatów witaminowych i mikroelementów zmniejszających tę dolegliwość. Gdy ból utrzymuje się dłużej konieczna jest diagnostyka w kierunku zakrzepicy żylnej. Potwierdzenie tego schorzenia wymaga szybkiej interwencji lekarskiej.LECZENIE DOMOWEW momencie pojawienia się skurczu w łydce należy wyprostować nogę w stawie kolanowym, unieść ją nieco wyżej oraz przygiąć mocno stopę w stawie skokowym. Po kilku minutach skurcz powinien ustąpić, choć nieznaczny ból może utrzymywać się jeszcze nawet przez kilka godzin. Aby zmniejszyć ryzyko pojawienia się skurczów łydek niezbędne jest przestrzeganie odpowiedniej diety bogatej w wapń. Spożycie jogurtu czy też twarożku pozwolą uzupełnić dzienną dawkę wapnia. Spożywanie większej ilości mleka oraz witaminy B może również ograniczyć ryzyko pojawienia się przykrych kurczy łydek. Warto również wprowadzić dietę wzbogaconą w produkty zawierające magnez jak np. migdały, orzechy, banany, fasola. Zapobiegać skurczom łydek można również poprzez zwracanie szczególnej uwagi na to, by nie forsować zbytnio obciążonych w ciąży nóg. Nie należy zbyt dugo przebywać w pozycji stojącej bądź siedzącej, unikać zakładania nogi na nogę oraz spania z wyprostowanymi nogami. Na stan nóg wpływa korzystnie ciepła kąpiel, odpoczynek z nogami uniesionymi nieco wyżej czy też wieczorny masaż nóg. W ciąży warto również nosić ciążowe rajstopy ściągające.
Urodzisz dziecko przez cesarskie cięcie. A może już jesteś po tym zabiegu? Przeczytaj o tym, jak postępować by blizna była mało widoczna.Początkowo najważniejsze jest niedopuszczenie do infekcji rany. Trzeba więc pamiętać o jej dezynfekowaniu i zmienianiu jałowych opatrunków. Najlepiej odkażać ranę pooperacyjną gotowymi preparatami dostępnymi w aptece, takimi jak Kodan, Octenisept. Jeśli skóra jest wrażliwa, radzę jednak zamiast takich środków używać zwykłego spirytusu spożywczego. Należy go rozcieńczyć do stężenia około 70%. Można to zrobić, mieszając około ¾ objętości spirytusu z ¼ przegotowanej wody. Nie powinno się używać spirytusu salicylowego. W dermatologii stosuje się go po to, żeby złuszczyć naskórek, a nie do dezynfekcji rany. Przy skłonności do przerastania blizn warto profilaktycznie miejscowo stosować raz dziennie przez 14 dni lek ze sterydem, np. 1% Hydrocortizon. Trzeba jednak pamiętać, że wolno to robić dopiero w 2 tygodnie po całkowitym zagojeniu rany. Preparat wciera się lekko w samą bliznę. Gdy mimo to przerasta, tzn. grubieje, staje się wypukła lub tworzy się keloid (blizna wówczas jest większa od rany), warto wybrać się do dermatologa. Może on np. wykonać ostrzykiwanie blizny preparatami powodującymi jej zanik albo zalecić stosowanie opatrunków okluzyjnych (substancja lecznicza przykryta jest folią, dzięki czemu wnika głębiej w skórę). Musi to jednak odbywać się pod kontrolą lekarza, gdyż zbyt silne działanie zamienić może bliznę przerosłą w… zanikową. Jest ona znacznie szersza od rany i wklęsła (tworzy się zgłębienie w skórze). A przecież chodzi o to, żeby ślad po skalpelu był jak najmniej widoczny. W aptekach dostępne są bez recepty kremy (np. Cepan), które zmiękczają, wygładzają, rozjaśniają blizny. Używa się ich tylko wtedy, gdy blizna zaczyna przerastać. Jeśli ktoś wie, że ma do tego skłonność, może profilaktycznie stosować takie preparaty.Jak długo dokucza blizna po cięciu?Najprawdopodobniej cięcie wykonano w poprzek, nad spojeniem łonowym. Teraz jeszcze brzuch jest obrzmiały, a blizna intensywnie różowa. Jeszcze przez kilka tygodni po operacji będziesz odczuwała ból przy dotykaniu blizny. Ale z każdym dniem coraz mniejszy. Gdy miejsce cięcia już się zagoi (towarzyszy temu swędzenie) i odpadną strupki, zostaną usunięte szwy. Zwykle po siedmiu dniach od zabiegu. Blizna będzie różowoczerwona. Nie powinna już wtedy boleć, ale może dawać dziwne odczucia: drętwienie, mrowienie, pieczenie albo przeciwnie - możesz nie mieć czucia w miejscu cięcia. Zdrętwienie skóry wokół blizny spowodowane jest przerwaniem nerwów przy przecinaniu powłok brzusznych. Taki stan może utrzymywać się wiele miesięcy po porodzie. Z czasem ślad po cięciu zacznie blednąć i po kilku miesiącach nie będzie go już prawie widać. Bywa jednak, że w miejscu gojenia się rany na skórze tworzą się zgrubienia. Może to być tzw. bliznowiec. Nie jest on niczym groźnym, tylko wygląda nieestetycznie. Niektórzy ludzie mają skłonność do takiego przerostu tkanki. Wtedy trzeba poradzić się chirurga, który zaleci specjalne maści lub zabiegi. Bywa, że na skórze wokół blizny pojawiają się drobne grudki. Takie zmiany są naturalne - powstają na skutek lekkiego, podskórnego krwawienia po operacji i powinny powoli zaniknąć, choć czasem pojedyncze zgrubienia pozostają na zawsze.Jak karmić dziecko, by nie urażać rany na brzuchu?Najwygodniej będzie ci robić to na siedząco. Połóż na podbrzuszu poduszkę i na niej oprzyj dziecko. W ten sposób zmniejszysz ucisk na ranę. Możesz również spróbować karmić, leżąc na boku.Kiedy po cesarskim cięciu można rozpocząć współżycie?Wiele zależy od twojej ogólnej kondycji i tempa, w jakim goi się rana. Najlepiej z rozpoczęciem współżycia wstrzymać się sześć tygodni po operacji.Kiedy po cesarskim cięciu można bez ryzyka ponownie zajść w ciążę?Zwykle następną ciążę można planować po upływie roku od porodu zakończonego cesarskim cięciem. W tym czasie wszystkie blizny wewnętrzne oraz zewnętrzne powinny być już dobrze wygojone i mięsień macicy będzie mógł wytrzymać trudy kolejnej ciąży.
Wszystkim mamom, życzymy w dniu ich święta przede wszystkim pociechy ze swoich starszych i młodszych latorośli. Wszystkiego Dobrego. Dzień Matki to święto obchodzone corocznie (w Polsce - 26 maja) jako wyraz szacunku wobec matek. W tym dniu są one zwykle obdarowywane laurkami, kwiatami i prezentami przez własne dzieci, rzadziej inne osoby. Historia Początki tego święta sięgają czasów starożytnych Greków i Rzymian. Kultem otaczano wtedy Matki-Boginie, symbole płodności i urodzaju. Zwyczaj powrócił w XVII Anglii pod nazwą Niedziela u Matki (Mothering Sunday). Dzień, w który obchodzono to święto był wolnym od pracy. Do tradycji należało składanie matce podarunków, głównie kwiatów i słodyczy, w zamian za otrzymane błogosławieństwo. Zwyczaj przetrwał do ok. XIX w. Ponownie zaczęto go obchodzić po zakończeniu II wojny światowej. Inaczej historia tego święta przedstawia się w USA. W 1858 amerykańska nauczycielka Anna Reeves Jarvis ogłosiła Dni Matczynej Pracy (Mothers' Work Days), zaś od 1872 ideę Dnia Matek dla Pokoju (Mother's Day for Peace) promowała Julia Ward Howe. Annie Jarvis, córce Anny Jarvis, w 1905 udało się ustanowić Dzień Matki. Z czasem zwyczaj ten rozpowszechnił się na niemal wszystkie stany, zaś w 1914 Kongres USA uznał przypadający na drugą niedzielę maja Dzień Matki za święto narodowe. Kiedy obchodzimy Dzień Matki Polska - 26 maja.USA - 2. niedziela maja (święto państwowe).Włochy - podczas Id Marcowych (15-18 marca). Ciekawostki Po raz pierwszy w Polsce Dzień Matki obchodzony był w Krakowie w 1923 roku.W Mongoli Dzień Mam obchodzony jest razem z Międzynarodowym Dniem Dziecka i jest to jedyny kraj, w którym to święto obchodzone jest dwa razy w roku (1 czerwca i 8 marca).W licznych krajach Dzień Matki świętowany jest razem z Międzynarodowym Dniem Kobiet 8 marca. Sprawdzone prezenty na Dzień Matki Jest oczywiście zestaw ratunkowy, gdy już naprawdę nie mamy pomysłu, a istnieje zagrożenie, że wizyta w wesołym miasteczku wydała by się naszej mamie niestosowna. Kosmetyki sprawdzają się w każdej okazji, ale warto w nie zainwestować - także odrobinę badań w terenie. Sprawdź, co lubi twoja mama i jakie są nowości na rynku. Może zamiast używanej od lat wody toaletowej chętnie przetestuje nowy zapach? Szczególnie, jeśli będzie to znana, ekskluzywna marka. Podobnie jest z kremami i kolorowymi kosmetykami. Najpierw lepiej się upewnić, co mama lubi, a potem poeksperymentować, popytać w sklepach, co byłoby dla niej odpowiednie. Nowa maseczka, peeling do ciała albo inny odcień szminki mogą ją bardzo ucieszyć. Innym żelaznym elementem mogą się okazać skórzane dodatki: pasek, torebka. Jeśli są porządnej jakości, modne i ciekawe, ucieszą każdą mamę. Liczy się jedno - jeśli mama nie lubi eksperymetować z modą i stawia na klasykę, lepiej nie wybieraj dziwnych wzorów ani kolorów. Taki dodatek ma spore szanse wylądować na dnie szafy albo zawłaszczy go młodsza siostra. Podsumowując, wiadomo, że każdy prezent od ukochanego dziecka sprawi mamie radość (najprostsze i najmniej kosztowne to samodzielnie wykonane przedmioty albo np. koszulka czy kubek Super Mamy, które można zamówić w internecie), gdyż sama pamięć już się oczywiście liczy, ale w ten jeden dzień warto pokazać matce, jaka jest wyjątkowa. A jeszcze lepiej, dostarczyć jej mnóstwa zabawy.
Dlaczego moje dziecko tak często choruje ?Takie pytanie zadaje sobie większość rodziców. Odpowiedź nie jest prosta. Układ odporności u dzieci rozwija się z wiekiem i dopiero około 12 roku życia uzyskuje taki stopień dojrzałości jak u osoby dorosłej. Do tego czasu dzieci są bardziej podatne na choroby i ciężej je przechodzą od swoich rodziców.Noworodek po urodzeniu wydaje nam się prawie bezbronny wobec otaczającego świata, jednak ma wiele substancji i komórek w swoich wydzielinach i wydalinach oraz na powierzchni błon śluzowych, które bronią go przed wtargnięciem bakterii i wirusów. Jednocześnie w czasie ciąży został wyposażony przez swoją mamę za pośrednictwem łożyska w przeciwciała odpornościowe, które chronią go przed wieloma drobnoustrojami. Niestety przeciwciała te zwykle zanikają około 6 miesiąca życia, co powoduje, że niektóre niemowlęta zaczynają chorować właśnie w tym okresie. Jeżeli dziecko jest karmione piersią, to uzyskuje część przeciwciał z mlekiem matki. Stąd powszechna opinia, że niemowlęta karmione piersią chorują mniej i lżej.Druga istotna prawidłowość, o której nie wszyscy wiedzą, to fakt, że człowiek nabywa odporność w dwojaki sposób: poprzez przechorowanie zakażenia w mniej lub bardziej ciężki sposób oraz przez szczepienia. W miarę realizowania szczepień ochronnych wzrasta odporność na ciężkie choroby bakteryjne (np. tężec, błonicę, krztusiec) oraz wirusowe (żółtaczkę zakaźną, odrę, świnkę, różyczkę). Jeżeli niemowlę nie było szczepione, przy kontakcie z w/w drobnoustrojami musi zachorować, choć przebieg choroby może być różny. Dlatego w trosce o nasze pociechy należy dążyć do pełnej realizacji szczepień obowiązkowych.Do częstszego zapadania na infekcję predysponowane są wcześniaki oraz dzieci urodzone w wyniku ciąż i porodów powikłanych chorobą matki lub infekcją, a także te obciążone wadami wrodzonymi. Wcześniaki ze względu na niedojrzałość mechanizmów obronnych łatwiej zapadają na poważne zakażenia, zwłaszcza w początkowym okresie swojego życia. Dzieci urodzone z ciąż podtrzymywanych, obarczonych wysokim ryzykiem oraz intensywną farmakoterapią są słabsze od rówieśników. Noworodki urodzone w zamartwicy, czyli silnie niedotlenione są także bardziej podatne na zakażenia. Jeśli dziecko po porodzie wymagało przez wiele dni tzw. sztucznej wentylacji, czyli nie umiało samodzielnie oddychać, a jedynie przy pomocy respiratora, to na pewno w przyszłości będzie miało dużą skłonność do zapaleń płuc i oskrzeli.Podstawowe znaczenie dla rozwoju układu odporności mają predyspozycje genetyczne odziedziczone po rodzicach oraz środowisko, w którym rośnie młody organizm. Jedynym z najczęściej spotykanych uwarunkowanych genetycznie zaburzeń jest mp. niedobór immunoglobiny A, która chroni nasze błony śluzowe przed drobnoustrojami. Jej brak powoduje nawracające infekcje głównie dróg oddechowych. Z kolei choroba zwana mukowiscydozą powoduje zaleganie w drogach oddechowych gęstego śluzu, który sprzyja nawracającym zapaleniom oskrzeli i płuc.Zanieczyszczenie środowiska, w którym żyjemy, np. spaliny z silników Diesla, czy też metale ciężkie w powietrzu wydychanym, uszkadzają nasze drogi oddechowe, działają drażniąco oraz obniżają naszą odporność na zakażenia. Mieszkańcy domów zbudowanych na terenach podmokłych lub budynkach z niewłaściwą wentylacją, w których rozwija się pleśń, często zapadają na choroby układu oddechowego. Palenie tytoniu w obecności dzieci prowadzi do rozwoju przewlekłego zapalenia oskrzeli i zwiększa ryzyko zachorowania na raka płuca u osób dorosłych.Przykładem na to, jak silny jest wpływ środowiska na nasze zdrowie jest zwiększona zachorowalność wśród dzieci uczęszczających do żłobka lub przedszkola.Każdy maluch na początku swej edukacji przedszkolnej często choruje, gdyż styka się z wieloma bakteriami i wirusami, z którymi dotychczas nie miał kontaktu, chodzi jedynie o to, aby były to w większości lekkie infekcje i żeby każdy katar nie kończył się zapaleniem oskrzeli lub płuc.Jakie objawy powinny budzić nasz niepokój ?Jeśli nasze dziecko:choruje częściej niż 8 razy w rokuczęściej niż 2 razy w roku ma zapalenie płuc lub zatokczęściej niż 3 razy w roku ma zapalenie oskrzelimiewa wielokrotne zapalenia uszumiewa nawracające zakażenia ropne skórymiewa przewlekające się grzybice jamy ustnej lub skórymiało co najmniej dwa poważne zakażenia takie jak zapalenie mózgu i kości, czy posocznicaprzy każdej infekcji bierze antybiotykma przewlekły katar, kaszelnie przybiera na masie ciała lub chudniestale chrapie, miewa bezdechy w czasie snuwydaje się, że niedosłyszyCo możemy zrobić, aby nasze dzieci mniej chorowały ?Po pierwsze należy zadbać o tzw. zdrowy styl życia. Dziecko powinno mieć ustalony stały rytm dnia z odpowiednią ilością posiłków oraz snu. Zarówno przekarmianie prowadzące do otyłości, jak i niedożywienia niekorzystnie wpływają na odporność. Przewlekłe niewyspanie, połączone ze stresem, czy też wiecznym pośpiechem osłabia organizm. Często w dobrej wierze opiekunowie przegrzewają dzieci i nadmiernie chronią je przed wysiłkiem. Przegrzane i przesuszone powietrze powoduje obrzęk śluzówek i inne niekorzystne zjawiska, które sprzyjają infekcjom.Należy hartować pociechy poprzez ruch na świeżym powietrzu o każdej porze roku, tak aby organizm przyzwyczajał się do różnic temperatur powietrza i na nie nie reagował. Warto dwa razy w roku, o ile to możliwe, zapewnić dziecku wypoczynek - najlepiej zimą w górach i latem nad morzem, bądź nad jeziorem. Dzieci uprawiające regularnie sport zdecydowanie mniej chorują.Przed pójściem do żłobka lub przedszkola można dodatkowo uodpornić dziecko szczepieniami na niektóre infekcje, np. ma zakażenia pneumokokowe, meningokokowe, na ospę wietrzną, czy też żółtaczkę pokarmową typu A. Dostępne są także szczepionki doustne przeciwko bakteriom najczęściej wywołującym infekcje dróg oddechowych, np. Luivac, Ribomunyl, Bronchovaxom. Powszechnie znane są ziołowe preparaty immunostymulujące - Echinacea, Biostymina, Bioaron C, itp.Podsumowując - starajmy się poświęcać naszym pociechom więcej czasu i uwagi tak aby były pogodne, dobrze odżywione, wyspane i wysportowane. Jeśli mimo to często chorują, zwróćmy się o pomoc do naszego pediatry.Pamiętajmy, że z wiekiem częstotliwość infekcji zmniejsza się i zwykle w wieku szkolnym dzieci chorują już znacznie mniej.Aleksandra Kindracka